piątek, 26 kwietnia 2013

Konkurs! A ja kocham moją mamę




Troszkę Was porozpieszczamy Drogie Mamy.
Za równiutki miesiąc nasze Święto! Dzień Matki. My świętujemy już dziś, a ty możesz razem z nami :)
Która z nas nie chciałaby sprawić sobie jakiegoś miłego prezentu z okazji tego dnia?
Startujemy z Mamuśkowym Konkursem. Prawie tylko dla mam.
Zadaniem konkursowym jest napisanie w komentarzu jak Wasze dzieci okazują Wam miłość.
Najciekawsze, najzabawniejsze, najbardziej rozczulające teksty nagradzamy! Mamy do rozdania aż  13 zestawów nagród!

No to co robimy żeby wygrać?
1. udostępniamy na facebooku plakat konkursowy, który znajdziecie tu: (KLIK)
(Jeśli nie posiadasz konta na facebooku, a masz bloga, to zamiast udostępniania plakatu na facebooku zamieść podlinkowany banner konkursowy na swoim panelu bocznym.)
2. Opisujemy  w komentarzu pod tym wpisem na blogu, sposoby okazywania miłości przez Wasze dzieciaczki, podpisujemy się imieniem i nazwiskiem,  podajemy adres e-mail,  żebym mogła się z wami skontaktować w razie wygranej. Dajcie też znać gdzie szukać Waszego udostępnienia: facebook czy blog .
Będzie nam bardzo miło jeśli polubicie nas na facebooku, aczkolwiek nie jest to obowiązkowy warunek uczestnictwa w konkursie.
Zapraszamy również do obserwowania naszego bloga.
Na czas trwania konkursu zgłoszenia będą tajne. Wszystkie ukażą się po zakończeniu konkursu czyli 26 maja. Do tego dnia można nadsyłać swoje zgłoszenia.


No i to co lubimy najbardziej czyli nagrody :)

4 zestawy kosmetyków, których sponsorem jest pani Grażyna Stachoń - Dyrektor Marki Mariza
www.mariza-kosmetyki.eu



I zestaw 

-antycellulitowy balsam do ciała z guaraną
- grejpfrutowa  sól do kapieli
- peeling drobnoziarnisty do twarzy
- 3 lakiery do paznokci



2 zestaw:
- nawilżające masło do ciała
- różana sól do kąpieli
- odżywcza maseczka do twarzy z olejkiem jojoba i spiruliną
- 3 lakiery do paznokci



3 zestaw:
- rozświetlające waniliowe masło do ciała
- brązujący balsam do ciała
- lawendowa sól do kąpieli
- 3 lakiery do paznokci


4 zestaw:
- nawilżający żel do mycia twarzy z bawełną
- odżywcza maseczka do twarzy z olejkiem jojoba i spiruliną
- krem naturalnie brązujący
- różana sól do kąpieli
- 3 lakiery


 od gadzetydlakobiety.com.pl zestaw
- podpórka do książek
- zapalniczka w kształcie pomadki










od Efektima.eu
2 zestawy zawierające:
- delikatne chusteczki do higieny intymnej dla kobiet w ciąży i po porodzie
- ujędrniająco-regenerująca kuracja poporodowa do ciała
- kuracja przeciw rozstępom





           
                                                               

od elitelady.pl
kupon na 100 zł do wykorzystanie w sklepie




od Ambasadapiekna.com
1 zestaw Argan Oil:
-maska do włosów
-szampon do włosów
-serum do włosów

2 zestawy BioSilk:
- odżywka chroniąca włosy przed działaniem promieni słonecznych
- odżywka regenerująca
- szampon regenerujący
- jedwab







od Bentomania.pl coś dla mamy i dziecka w sam raz na wiosenno-letni piknik
- pudełko na kanapki
- wycinanki do przyozdabiania smakowitych kanapek
- buteleczki na sosy










od sensus.pl
zestaw 5 poradników:
- "Trudne rozmowy z dzieckiem"
- "Subtelna rewolucja. Wykorzystaj potencjał swojego malucha od pierwszego dnia życia"
- "Zasady rodzicielstwa. jak być dobrym i mądrym rodzicem"
- "Subtelna rewolucja. Czytanie od pierwszego roku życia"
- "Macierzyństwo to łatwizna i inne kłamstwa, które słyszą świeżo upieczone mamy"










Regulamin:
 1. Uczestnikiem konkursu może być każdy kto ukończył 18 lat
2. Aby wziąć udział w konkursie uczestnik musi:
-publicznie udostępnić plakat konkursowy na facebooku lub umieścić na swoim blogu podlinkowany banner konkursowy
-w komentarzu pod wpisem konkursowym opisać jak jego dziecko okazuje mu miłość, podpisać imieniem i nazwiskiem, adresem e-mail oraz podać miejsce udostępnienia plakatu/banneru
3. Zgłoszenia będą przyjmowane od 26 kwietnia do 26 maja 2013 r, do godziny 23:59. Zgłoszenia nadesłane po terminie nie będą brane pod uwagę.
4. Zwycięzców wyłoni organizatorka konkursu, właścicielka bloga na kilka dni po zakończeniu konkursu.
Zwycięzcami będą osoby, które nadeślą najciekawsze prace
5. Sponsorami konkursu są: Mariza-kosmetyki.eu, Efektima.eu, Elitelady.pl, Bentomania.pl, Ambasadapiekna.com, Gadzetydlakobiety.com.pl, Sensus.pl,
6. Wysyłka nagród tylko na terenie Polski
7. Zastrzegam sobie prawo do zmiany regulaminu.
8. Zgodnie z art.21 ustawy 1 pkt.68 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r o podatku dochodowym od osób fizycznym, nagrody przyznawane w konkursie zwolnione są z opodatkowania
9. Dane osobowe Uczestników biorących udział w Konkursie będą wykorzystywane zgodnie z ustawą z 27 sierpnia 1997 r o ochronie danych osobowych Dz.U z 2002 r. nr 101, poz. 926 z późn, zm.) w celu i zakresie niezbędnym do przeprowadzenia Konkursu zgodnie z Regulaminem
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 r  o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 r Nr 4, poz 27 z późn. zm.)
11. Niniejszy Regulamin wchodzi w życie z dniem rozpoczęcia konkursu i obowiązuje do jego zakończenia



Banner konkursowy:















123 komentarze:

  1. Moje dzieciaczki bardzo często mówią że mnie kochają, synek 22 miesiące, przytula mnie bardzo często i daje buziaczki. Córeczka maluje mi obrazki, których mam już pełną teczkę :) Jestem z tego bardzo zadowolona, czuję się wyjątkowa w oczach moich maluchów :)

    Katarzyna Najda
    kasianajda@gmail.com

    Baner na FB i blogu lewy pasek kasiulekkochany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój synek na 7 miesięcy i na razie nie wyrazi mi miłości słowami,ale bezcenne jest dla mnie gdy np.wracam do domu po dniu spedzonym na załatwianiu jakiś spraw i np.wchodzę do pokoju w którym Kornel się bawi z tatusiem i na mój widok zaczyna piszczeć,śmiać się i machać raczkami i nóżkami.Jeszcze nie raczkuje ale jak mnie widzi to wiem ze jakby umiała to szybko podążył by w moją stronę.
    Uwielbiam gdy rano klepie mnie po twarzy a gdy ni reaguje to zdarza mu się kopnąć jakby chciał powiedzieć "no dobra koniec spania- wstawaj juz mamo".
    do wyrażenia miłości nie zawsze potrzebne są słowa

    udostępnienie na fc
    marzenie-r@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam okropną teściową, która na każdym kroku pokazuje mi, że się do niczego nie nadaję, a że niestety mieszkamy razem to take sytuacje zdarzają się dość często. Pamiętam, że gdy byłam w ciąży z Filipem również mi dokuczała. Marcinek miał wtedy niewiele ponad roczek a ja siedziałam i płakałam, bo już miałam dość awantur. Dziecko widząc, że jestem smutna, usiadło mi na kolanach i się przytuliło. Od razu się poczułam lepiej...
    Udostępniam jako Monika Dzęgielowska
    bannerek umieszczę na blogu dzieciaczkowo-kolorowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię na fb Małgorzata WK udostepniłam na fb
    obserwuję jako gosiamysz baner na blogu
    http://gosiamysz.blogspot.com/
    Moja Agnieszka już będąc w ciąży mnie kochała bo gdy rozmawiałam ona wtedy brykała tak jakby mój głos sprawiał jej radość Przyszła na świat 25 maja 2012 wieczorem lepszego prezentu nie można dostać na dzień matki o mało się nie popłakałam ze szczęścia gdy zobaczyłam kruszynkę.W tym roku razem będziemy świętować roczek.Córka nie bardzo lubi gdy ją przytulam sama tez nie często się przytula ale czasami gdy siedzę i coś robię na komputerze podchodzi i obejmuje moją rękę i przytula się tak słodko że nawet gdybym była na nią zła to wszystko mija i wiem że mnie bardzo kocha i potrzebuje to niesamowicie motywuje człowieka Małgorzata Kopińska pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow super konkursik :-)
    Grażyna Ryndak
    grazpraca@gmail.com, http://graz197411.blogspot.com/

    Moje dzieci potrafią mnie udusić, gdybym nie powstrzymała je. Rzucają się na szyję i ściskają z całej siły ... i przeważnie od razu cała dwója :-)I słowo ni z tego ni z owego Kocham Cię mamusiu - rozbrajają nawet najbardziej "zdenerwowaną mamę"

    OdpowiedzUsuń
  6. czemu zawsze trzeba klikac '' lubie to'' na fejsie...itd itd..
    czemu nie mozna zrobic konkursuu bez takich punktow..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Będzie nam bardzo miło jeśli polubicie nas na facebooku, aczkolwiek nie jest to obowiązkowy warunek uczestnictwa w konkursie."
      a gdzie jest napisane że trzeba? :)
      mamy do wyboru albo plakat na fejsie albo banner na blogu z elementów obowiązkowych :)

      Usuń
  7. A ja mam za miesiąc też urooodzinnnyy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to koniecznie trzeba sobie sprawić prezent:)

      Usuń
  8. Ja lubię już Twój profil;)- bo na FB szybciej wychwytuję nowinki, tak myślę jest wygodniej i potem można zajrzeć na bloga i sobie poczytać. I też zgłoszę się do konkursu, tylko muszę pomyśleć nad odpowiedzią, bo na razie synuś szaleje;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się zgłaszam :) Uwielbiam jak moja Tosia tuli się do mojej nogi i mówi MOJA !! Łezka się w oku kręci.

    Banerek na moim blogu babytesterki.blogspot.com, mail babytesterki@gmail.com
    Marcelka Bit

    OdpowiedzUsuń
  10. Magdusia najpiękniej okazuje mi miłość zaraz po przebudzeniu, obojętnie czy rano, czy po drzemkach. Kiedy słyszę, że zaczyna rozmawiać w łóżeczku ze swoją żabką, to idę do niej, zaglądam, a ona wita mnie ogromnym uśmiechem i piskiem radości, wyciągając swoje małe rączki w moją stronę i unosząc główkę do góry. :) Serduszko mi się wtedy ogromnie raduje, że tak się Madzia cieszy na mój widok!
    Paulina Nowak e-mail: paulina.nowak20@gmail.com
    Baner na blogu: polly-writerr.blogspot.cocm

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój synek Maciuś ma dopiero 2 latka i choć nie mówi jeszcze całkiem dobrze i wyraźnie, ale umie okazać swoją miłość do mamy jak nikt inny na świecie.
    Jego miłość jest w małych rączkach czule mnie obejmujących, w tym jak mocno ciągnie mnie za rękę do łazienki, bo wiadomo że tylko mama fajnie wykąpie w wannie pełnej piany, jak później woła mnie do swojego pokoju, gdzie zasypia bardzo spokojny i wtulony we mnie. Miłość jest w każdym okrzyku "maaaaammmooooooo" kiedy chce mi pokazać bardzo dumny coś co dostrzegł na spacerze, a o czym wcześniej mu opowiadałam czy pokazywałam. Jest też w każdym przytuleniu się, oparciu głowy na moim ramieniu, prośbie aby podmuchać w kolanko czy paluszek, w które się uderzył.
    Kiedy natomiast dobitnie chce podkreślić jak bardzo swoją mamę kocha, krzyczy z całej siły "KOKAM KOKAM" i jest to najpiękniejsze na świecie wyznanie, jakie mogę słyszeć.

    pozdrawiam serdecznie :)
    Katarzyna Kuriata
    mail - k.suliga@gmail.com

    udostępnienie na fb:
    https://www.facebook.com/katarzyna.kuriata
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=329027203890156&set=a.236149423177935.53431.233678300091714&type=1&theater

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja córka okazuje mi miłość tym, że po prostu jest i się uśmiecha. Każdy jej gest i uśmiech są dla mnie okazem miłości. Mimo, że ma dopiero 8 miesięcy mówi mama, przytula się do mnie i nawet daje buziala - takiego śmiesznego.
    Karmię jeszcze córkę piersią, więc najwięcej miłości, czułości okazujemy sobie podczas przytulenia i karmienia. Widzę jak jej oczka się śmieją i cieszą , to jest dla mnie okazem jej miłości do mnie.
    Kasia Wdowiok
    e-mail: katarzynawdowiok@gmail.com
    FB: Kasia Wdowiok
    blog-baner na pasku bocznym: http://kasiaw-tocolubie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. moje córeczki przytulają mnie bardzo mocno i dają
    czułe buziaczki. Wiem że to krótko ale to mi
    wystarcza. Wiem że mnie kochają i tak to okazują.
    Małgorzata Kidacka gosia2300@amorki.pl
    facebook

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja córcia ma tylko 3-latka i wdodatku nie umie powiedzieć jeszcze zbyt wiele, także nie powie słowa "kocham". Ale okazuje mi to całkiem inaczej. Taki przykład, to gdy ubieramy się, by wyjść na spacer. Gdy już ma wszystko założone i siedzi na progu, bym ubrała jej buciki - wtedy obdarowuje mnie swoim buziakiem. Nikt jej nie uczył, by w tym momencie dawać całuski, więc odbieram to jako jej wielką miłość do swojej mamusi. Takich chwil oczywiście nie brakuje. Każdego dnia, gdy się budzi, to przychodzi od razu się tulić, ale tak pewnie każde dziecko robi. Bo one wszystkie nas kochają, tak jak my je nad życie :)
    Udostępnione na moim blogu: banerek http://miraga80.blogspot.com
    Agnieszka Bukała
    miraga(małpa)interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam jak,córcia była mniejsza,to robiłyśmy noski noski,jak eskimoski-teraz ma 3 latka,to mocno mocno przytula za szyję,i mówi kocham cię mamo:)Joanna Włodarska asia7900@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Ewelina Zmokła
    email: ewelinazmokly@gmail.com
    baner i notka na blogu www.57-402.blogspot.com

    Weronika ma 3 latka i jest bardzo dobrym dzieckiem.
    Jak okazuje swoją miłość myślę że po całym cięzkim dniu w którym to mi pomaga w sprzątaniu :) gotowaniu :) zakupach :) oczywiście pomaga mi tak jak dziecko w jej wieku , Weronika kładąc się spać przytula mnie i mówi "Dziękuję mamusiu" a rano budząc się kiedy to przybiega do mnie do łóżka całuje mnie i mówi "Kocham Cię mamusiu, jak się spało???" tak to jest moim zdaniem miłość, którą Weronika też przelewa na kartkę rysując mi serduszka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak dzieci okazują mi miłość? Codziennymi miłymi gestami, szczerymi uśmiechami, pomocą w domowych pracach, rysunkami przyniesionymi z przedszkola (młodszy synek) i mocnym, ciepłym przytuleniem. Miłością są oni, i przez wszystko co robią, przebija się pryzmat miłości... Są źródłem radości, inspiracji i natchnienia, i wraz za Januszem Korczakiem powtarzam "Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat"! Dzięki dzieciom widzę swój kawałek tęczy! Oczywiście taką wielką erupcją wulkanu miłości jest dzień 26 maja. Święto, które co roku wywołuje łzy wzruszenia, bo otrzymuję pieczołowicie przygotowane laurki, które tętnią gorącym uczuciem, a przedszkolna akademia zawsze rozgrzewa moje serducho...Rok temu starszy syn z pomocą męża napisał dla mnie wiersz, który jest dla mnie latarnią na drodze codzienności...

    MOJE DZIĘKUJĘ DLA MAMY

    Mamusiu, w dniu Twojego święta,
    nie będę jak zawsze wiercipięta,
    nie będę zarzucał Cię stosem zagadek,
    calutki zjem Twój pyszny obiadek,
    nie będę się z bratem przekomarzał,
    kłótliwych scen (których nie lubisz) stwarzał.
    Mamo, posłuchaj coś ważnego,
    mam dla Ciebie coś oryginalnego,
    buziaków słodkich (czekoladowych) tysiące,
    uśmiechu tyle, co motyli cytrynek na łące!

    Sylwia Gajownik
    anitta03@tlen.pl
    lubię na FB:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja również lubię już Twój profil Co prawda nie mam szczęścia do konkursów,ale chętnie tu zaglądam:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje dzieciaczki najczęściej okazują mi miłość poprzez przytulanie i całusy. Czasami też otrzymuję od nich prezenty np. rysunki.

    Marta MAlinowska
    marta0778@op.pl
    https://www.facebook.com/marta.malinowska.5817?ref=tn_tnmn

    OdpowiedzUsuń
  20. moja Alunia robi dziubek i biegnie tak do mnie przez cały pokój żeby pocałować mnie i jeszcze tuli się do mnie :)

    banerek na blogu: mummy-lifestyle.blogspot.com

    Emilia Kędzierawska
    milka9000@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja Olka przychodzi, obejmuje mnie mocno za szyję i mówi: "Kocham Cię mamo!" poważnie! i to kilka razy dziennie, najczęściej, gdy ma świadomość, że coś zbroiła ;)
    Asia Hlożek, joannah@klubmariza.pl, FB

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapraszam na Candy na moim blogu z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka (czas zgłoszeń do 20 maja). Do rozdania breloki z filcu Hand Made.
    Pozdrawiam. Malina. http://malinapracowniahandmade.blogspot.com/2013/04/candy-na-dzien-dziecka.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Pozwoliłam sobie wrzucić info o konkursie na mojego bloga konkursowego
    http://rozdanie.blogspot.com/ Byłabym wdzięczna za wrzucenie banerka i/lub
    polubienie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak moje córki - prawie dorosłe - uczuć potoki mi okazują?
    Nie piszą wierszy, serc nie rysują... One po prostu ze mną gotują!
    W kuchni siedzimy nieraz dzień cały, czasem wyciągną mnie też na spacer,
    czasem w szaleństwo jakieś wpadamy - lecz z nimi nigdy czasu nie tracę!

    Nieważne zresztą, co, gdzie robimy - ważne, że często razem być chcemy,
    i że się w towarzystwie nawzajem dobrze, bezpiecznie razem czujemy!

    A na obrazku pod poniższym linkiem dowód naszej rodzinnej miłości i szaleństw, które nam się przytrafiają...

    http://imageshack.us/f/716/zrodzinnajlepiej.jpg/

    Informację o konkursie udostępniłam na swojej tablicy FB:
    https://www.facebook.com/wawrzyniakmirka?ref=tn_tnmn

    Wszystkim mamom przesyłam uściski! :)
    Mirka Wawrzyniak
    wawrzyniakmirka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Czyli wypowiedź konkursową dodajemy tutaj, w komentarzach?:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Baner na blogu.
    Moja dwuletnia córka przytula mnie i oznajmia scenicznym szeptem: jak dorosnę, to chciałabym być taka gruba jak ty! Odczytuję to jako komplement:)Ale dietę po cichutku stosuję:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam;)
    Udostępnienie na FB:Ania Bielaszewska
    Baner na pasku bocznym na blogu : http://aneczkaa123.blogspot.com/

    Mój synuś ma 4 miesiące i daje mi wiele radości i szczęścia. Pomimo,że jest jeszcze malutki, wiem że mnie kocha -ponieważ miłość jaką obdarzamy naszych bliskich wraca do nas jeszcze bardziej wzmocniona i pełna. Miłość dzieci jest wdzięczna i szczera.

    Widzę miłość w oczach mojego dziecka, w jego uśmiechu gdy podchodzę do niego. Gdy wyciąga do mnie raczki i jak się do mnie przytula. Gdy się bawimy i słychać jego radosny pisk,wiem że jestem dla niego najważniejszą osobą na świecie -jestem jego mamą.

    Pozdrawiam
    Ania Bielaszewska
    annabielaszewska123@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Nadia nie potrafi jeszcze dobrze mówić ale za to pięknie okazuje swoją miłość gestami np.gdy znienacka otwiera szeroko swój słodki dziubek podchodzi i cmoka gdzie się da ,nosek bródka usta policzek.Buziaki są słodziutkie a gdy pytam się jak mnie kocha ,bierze dwie swoje małe piąstki podkłada pod bródkę i mówi yyyyyyyy że tak mocno .Innym razem przychodzi i robi nosek o nosek czyli "noski eskimoski".Jest też głaskanie po głowie co mamusia uwielbia.A gdy spojrzy tymi swoimi wielkimi niebieskimi oczkami i uśmiechnie się pokazując wszystkie ząbki wymiękam.Albo jak mówi mmmmmmm przy obiedzie i głaszcze się po brzuszku że taki dobry obiadzik mamusia zrobiła.Jest to mój nie tylko wulkan energii ale wulkan codziennej MIŁOŚCI ."Miłość moja nie zna granic będę kochać nawet za nic". Małgorzata Śliwińska dziuba309@neostrada.pl http://www.facebook.com/profile.php?id=100000988558384

    OdpowiedzUsuń
  29. Z ust mego małego 3 letniego szkraba codziennie słyszę słowa:Kocham Cię mamusiu Jesteś piękna Wiesz?:)po czym przytula mnie i daje mi mnóstwo buziaków:)Mój mały mężczyzna lubi prawić mi komplementy:)Jego słodkie słówka i czułe gesty są dla mnie ukojeniem i lekiem na problemy życia codziennego To sprawia,że moje serducho od razu weselej bije:)Zawsze latem,gdy wraca ze spacerku,przynosi mi kwiatuszki I już w progu drzwi słyszę:To dla Ciebie Mamo!Zobacz jeden jest wesoły a dwa są trochę smutne,musisz wstawić je do wody to one też będą uśmiechnięte:)I tak jest za każdym razem,zawsze zbiera mi polne kwiaty:)Mój mały dżentelmen potrafi mnie zaskakiwać,dając przy tym wiele radości Dobrym na to przykładem są nasze wspólne zakupy Gdy wracamy już ze sklepu do domu,Kacperek zawsze wtedy trzyma moją rękę w której niosę zakupy A dlaczego tak robi? Już wyjaśniam Otóż mój synek chętny do pomocy,uważa że w ten właśnie sposób ulży mamie w noszeniu ciężarów:)I choć ja mam wtedy dodatkowe obciążenie to i tak najważniejsze jest to,że zawsze mogę liczyć na jego pomoc:)Drugą niezmiernie zabawną sytuacją jest jego opiekuńczość Pewnego razu,gdy bolała mnie głowa Kacperek usiadł przy mnie i dotykał mego czoła,sprawdzał czy nie mam temperatury:)Ciągle do mnie coś mówił Nawet powiedział mi wierszyk: Mamo Mamo Co Ci dam Tylko Jedno Serce Mam (...)Zapewne chciał by już mnie nic nie bolało i nie chciał chyba bym miała zamknięte oczy Gdy otworzyłam swe powieki On stał nade mną jak "kruk nad żabą":)i spytał:Dobrze już się czujesz mamusiu? To wstań z łóżka,bo już przecież dzień a Reksio jak był dzień to też wylazł z budy:)Po takich słowach mego synka,migrena szybko odchodzi w zapomnienie:)Mój synek w cudowny sposób okazuje swe uczucia Lubi się przytulać Jest takim małym przytulankowym misiem:)I jest najcudowniejszym prezentem jakim mogłam dostać od losu Urodził się bowiem w Dniu Matki Dla mnie to tak jak by chciał powiedzieć:"Urodziłem się w Twoje Święto Mamo i zawsze będę Cię kochał":)
    Jagoda Stelmaszek
    e-mail: stella 37@onet.eu
    Udostępniono na fb:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Sylwia Bomba
    sylviaaa100@interia.pl
    udostępniłam info na Fb.

    Mój maluszek od zawsze był ze mną najbardziej związany,
    każdy wolny czas z moim dzieckiem jest niezapomniany.
    Zawsze mamie miłość okazuje,
    nawet kiedy mama pracą się trochę denerwuje.
    Mój synio na przywitanie mamę ściska z sił całych,
    używając swoich rączek małych.
    Po ciężkim dniu pracy, nic lepszego spotkać mamy nie spotyka,
    jak radosne dziecka powitanie
    i "kocham Cię mamusiu" szepnięte do uszka mamie.
    Kiedyś pewna sytuacja się zdarzyła,
    całą naszą rodzinę do łez rozbawiła.
    Pewnego razu nasz mały rozrabiaka,
    podsłuchał jak tata po arabsku "habibi" wypowiada,
    po czym całusa mamie skrada.
    Od tamtej pory synek ciągle za mną biega
    wołając "habibi habibi", co w tłumaczeniu
    oznacza "kochanie", po czym daje buziaka na przywitanie.
    Mój mały przystojniak nawet do dziewczynek
    "habibi" mówi, chociaż do końca nie wie co to oznacza,
    śmieję się z mężem że w dorosłe życie nasz maluch wkracza.
    Synek dużo miłości tacie jak i mi okazuje,
    w zabawach, całusach i uściskach nam to pokazuje.
    Jest naszym największym skarbem i oczkiem w głowie,
    tata tak samo o nim powie.
    Nasz synek okazuje nam szczere uczucia,
    nawet wtedy gdy z tatą bawi się w fryzjera
    i pojedyncze włosy z głowy tacie wydziera.





    OdpowiedzUsuń
  31. Bioęr udział w konkursie
    Lubię i udostepniłam na FB jako;Izabela Kopeć
    blog;https://plus.google.com/115870241596121491536/posts
    mój e-mail;izabela30.1983o2.pl@o2.pl Lub izabelcia921gmail.com
    WYBIERAM ZESTAW NR4
    Odp na pytanie konkursowe;Jak wasze dziecko okazuje ci milość.
    Moja 7 letnia córa bardzo często,aby okazac mi swoja miłość,przynosi mi bukieciki kwiatków zerwanych gdzieś pod blokiem,oraz rysuje dla mnie piękne rysunki z serduszkami i napisem Dla mamy,a najcieplejszym gestem i wyrazem tego ze mnie kocha jest poprostu to jak sie przytula,sciska i daje buziaczki.A mój starszy syn który ma juz 10lat mozna powiedziec ze juz jest zaduzy do tego zeby okazywac matce miłość,wcale nie on to dopiero jest przylepa tuli sie domnie jak tylko ma okazje i w prost mowi ze mnie kocha;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bernadeta Bomba
    bernadetaaa@interia.pl
    udostępniłam na fb

    Dzieci potrafią pięknie okazywać uczucia, często naśladując w tym dorosłych. Nie dziwią nas więc pocałunki i przytulanie, bo dla dziecka to naturalny sposób pokazania, że jesteśmy dla niego kimś ważnym, najważniejszym. Nie potrzebuje ono słów, bo wystarczy mu spojrzenie, uśmiech czy gest.Często jednak dziecko, takie jak moje w wieku przedszkolnym z wielką radością okazuje uczucia prezentami. Uczy się w przedszkolu robić samodzielnie pierwsze prezenty, które choć są to krzywe serca czy kwiatki to zawierają ogromny ładunek emocji i miłości. Moje dziecko zaskakuje mnie także tym, że bardzo lubi mi pomagać i jest to niewątpliwie jakaś forma okazywania uczuć. Wspólnie przygotowywane w kuchni łakocie to dla nas wielka frajda a przy tym miłe chwile, które możemy spędzić razem. Moje dziecko ozdabia dla mnie lukrem babeczki i daje mi mówiąc "Zobacz,to dla Ciebie mamo, bo bardzo Cie kocham..." Zawsze wzruszam się w takich momentach, bo wiem, że moje dziecko starało się i włożyło duży wysiłek, by dać mi najpiękniej zdobione ciastko. Doceniam także przyniesiony z ogródka bukiet kwiatów, mimo, że nie pochwalam wyrywania kwiatków z rabatki i tłumaczę dziecku, iż kwiaty cieszą nasze oczy w ogródku. Nie sposób się gniewać jednak na malca, który chce dać nam prezent w dowód swojej miłości, bo w tym sposobie naśladuje dorosłych, którzy dają sobie kwiaty. Ostatnio moje dziecko nauczyło się nowej piosenki w przedszkolu i kiedy chce pokazać, że mnie kocha śpiewa mi piosenkę, którą kończy pocałunkiem w mój policzek.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  34. A co się stało z moim komentarzem? był i nie ma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgłoszenia będą widoczne po zakonczeniu konkursu :)

      Usuń
    2. haha fajna opcja podoba mi się :)

      Usuń
  35. Agnieszka Matysek30 kwietnia 2013 21:30

    Dużo łatwiej byłoby mi opisać jak ja okazuję uczucia swojemu dziecku. Obcałowuję, przytulam, spędzam mnóstwo czasu na mało interesujących z perspektywy dorosłego zabawach... A on? Tu mam nieco utrudnione zadanie. Być może nie daję mu szansy na wyrażenie uczuć w ten najbardziej popularny sposób. Nie zatęskni za buziakiem, za uściskiem, nie jest więc zbyt całuśny, nie musi domagać się przytulenia czy bliskości. Jak w takim razie dostrzec jego uczucia? Widzę je w każdym porozumiewawczym spojrzeniu, w każdym uśmiechu, w żartobliwym przekomarzaniu się, słyszę w każdym słowie "mama" i zawołaniu "maaamaaa!". Kiedy nieporadnie jeszcze kierując łyżeczkę z nabraną z wielkim trudem maleńką porcyjką lodów nagle zatrzymuje ją tuż przed swoimi ustami, chwilę waha się, patrzy na mnie i ostatecznie karmi nią mnie - mamę... nic dodać nic ująć - serce mi rośnie! To gesty niedostrzegalne, a przynajmniej niewiele znaczące z zewnątrz, trudne do precyzyjnego opisania, bo jak opisać prawdziwe znaczenie podstępnego uśmieszku brzdąca, który zaraz coś zbroi by zażartować z mamą i śmiech po spostrzeżeniu, że ta go rozgryzła? To gesty bardzo subtelne, nie wyuczone, ale jak najbardziej naturalne. To na pozór zwyczajne codzienne sytuacje, unikatowe relacje. To Nasze gesty - te doceniam najbardziej.

    Agnieszka Matysek
    agnieszka830401@gazeta.pl
    Udostępnienie na fb.

    OdpowiedzUsuń
  36. facebook, Magda Szlachta e.szlachta@o2.pl

    Moja córcia 2,5 roku robi dla mnie prezenty w żłobku...codziennie gdy ją odbieram dostaje coś od niej ... są to nawet kawałki papieru.... patyki zebrane na podwórku podczas zabawy. Takie małe rzeczy i sprawiają mi przyjemność. Uteskniona po dniu w żłobku tuli się do mnie. Zawsze wtedy mówi ocham (kocham) cie mamusiu i dumnie daje mi bukiet patyków :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Moja córeczka umie sprawić, że każdego dnia czuję się jakbym miała "Dzień Matki". Rano na powitanie zawsze jest słodki buziak od mojej dziewczynki, tak mnie wita jak tylko się obudzi :) w ciągu dnia mnóstwo obdarowuje mnie mnóstwem przytulasków i całusków, potrafi przy tym tak pięknie do mnie mówić:
    - Mamusiu wiesz jak Cię kocham? Jak stąd do księżyca i do gwiazd i do słonka i z powrotem !!
    - Mamusiu nigdy nie marzyłam o tym że będę miała taką super mamę jak Ty !!
    - Mamusiu jak będziesz kiedyś smutna to ja Cię pocieszę !! Bo jesteśmy przyjaciółkami a przyjaciółki tak robią !!
    - Mamusiu jeszcze Ci dziś nie mówiłam że bardzo Cię kocham !!
    i rozbrajające mnie:
    - Mamusiu wiesz taki sobie obiadek ugotowałaś, ale i tak zjem cały bo się starałaś !!
    - Mamo wiesz ja się nigdy stąd nie wyprowadzę będę mieszkać z Tobą już zawsze bo mi się tu podoba :)
    a wieczorem bez buziaczka i tulenia mamusi nie zaśnie !!
    Taka właśnie jest cudowna moja córcia !! Potrafi z każdego smutku mnie wyciągnąć jednym uśmiechem , jednym zdaniem... ah jak ja ją mocno kocham !!

    udostępnienie na FB:Alicja Lange
    kuai@amorki.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. Moja córcia ma 19 miesięcy a potrafi mi przecudownie okazywać czułość. Ostatnio strasznie bolała mnie głowa, nie wiem czy ona coś wyczuła że jest ze mną coś nie tak ale całkiem mnie rozbroiła! Podeszła do mnie siedzącej na krześle z podpartą głową w dół i mnie zaczęła przytulać, całować, głaskać po twarzy... naprawdę aż mi łza w oku się zakręciła...od razu lepiej się poczułam. Córcia bardzo ładnie do mnie mówi, odkąd zaczęła troszkę rozumieć zwraca się do mnie mamuś... i tak jest cały czas, a do męża tatuś, jest to bardzo miłe i słodkie. Potrafi od tak sobie podejść do mnie i dawać buziaki, buziak za buziakiem, a jak mówię że już starczy to zaczyna płakać. To dalej się buziakujemy. Rano gdy się budzi to pierwsze co robi wskakuje nam do łózka i zaczyna się w nas wtulać kochana nasza córeczka. Jest cudowna w okazywaniu uczuć, potrafi pokazać jak bardzo się stęskniła za mężem gdy wraca po całym dniu w pracy. Jak już usłyszy klucze w drzwiach to podskakuje i krzyczy tatuś, tatuś...Mąż to uwielbia,wtedy oni mają swój czas na przytulanki, które trwają aż do wieczora. Córcia jest przesłodka i rozbrajająca gdy nieoczekiwanie podchodzi sama do mnie i chce buziaka, przytulać się. Wtedy nawet największe troski stają się malutkie gdy taki szkrab okazuje miłość :)
    Katarzyna Wyrzykowska
    katarzyna.wyrzykowska@o2.pl
    Jestem fanką na FB :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jestem mamą od 18 miesięcy i moja córeczka nie potrafi wyrazić słowami ,ze mnie kocha...ale gdy widzę jak uśmiecha się do mnie rano ,z jaką ufnością patrzy w moje oczy ,jak odkrywa świat trzymając swoją mała rączkę w mej dłoni..i to zaskoczenie i uśmiech ,gdy ja tą rączkę puszczam by mogła nabrać odwagi w samodzielnym poznawaniu świata...jest mi tak jakoś ciepło , jakoś tak błogo na sercu.Jest jeszcze coś ,co powoduje ,że moje serce mocniej bije ....to uczucie ,gdy Lilka wtulona we mnie zasypia spokojnym snem i ....uśmiecha się do siebie ...wtedy wiem ,że jest szczęśliwa a to najlepsze czego mogłabym sobie życzyć nie tylko z okazji Dnia Matki .
    Katarzyna Gieracka
    katarzynagieracka@wp,pl

    OdpowiedzUsuń
  40. Ale wspaniały konkurs a jakie nagrody ! Najpierw wrzuce banerek żeby nie zapomnieć. Rozpieszczasz nas tymi konkursami ostatnio..

    OdpowiedzUsuń
  41. Moja pociecha jest jeszcze malutka ale pokazuje swoje uczucia wyraźnie. Nauczyła mnie, że głaskanie po ramieniu i klepanie po policzku oznacza "lubię cię, mamo", wyciąganie rączek po powrocie "bardzo za tobą tęskniłam" a cichutkie popłakiwanie "gdzie jesteś?". Z każdym dniem lepiej rozpoznaję znaczenie różnych czynności, bo przecież dziecko nawet za włosy ciągnie z miłością. Jednak dla mnie najważniejszą i, jak do tej pory, najcenniejszą oznaką był pierwszy bezzębny uśmiech, którym obdarzyła właśnie mnie :)

    Magdalena Pajewska
    magdalena-pe@o2.pl
    https://www.facebook.com/marchefka?ref=tn_tnmn

    OdpowiedzUsuń
  42. Mówi się, że miłość nie jedno ma imię. I toż to prawdziwa prawda! Bo przecież każdy z nas w swoim krótkim życiu doświadcza minimum kilka jej odmian. Również i ja – najpierw była miłość do rodziców, potem do pani nauczycielki w podstawówce, do kotka, który otrzymałam od babci, a później – jak mi się wówczas wydawało – ta największa do mężczyzny. Ponadto ludzkie serce, choć w rzeczywistości wielkości pięści , ma o wiele większą moc i pojemność. Bo nie dość, że dla miłości jest w stanie niemalże wszystko znieść, to gdy tylko człowiek zechce, może ono miłością obdarzyć niemal wszystko i wszystkich. Jednakże odkąd zostałam mamą, tak naprawdę zrozumiałam, czym jest miłość ta bezwarunkowa, bezgraniczna i bezinteresowna. I choć moja córcia ma dopiero pół roczku i nie umie jeszcze w sposób zwerbalizowany okazywać swoich uczuć, to daje mi wyraz swojej miłości każdego dnia i o każdej porze. W jaki sposób? Być może dla wielu banalny, jednak dla mnie wyjątkowy i niepowtarzalny. Te spojrzenia głębokie, długie, pełne miłości i radości czy rozbrajający uśmiech za każdym razem, gdy znajdziemy się w zasięgu oczu, nie zastąpi mi nic. Bo to są najprawdziwsze i najszczersze przejawy uczuć, bo płynące prostu z serducha. A najbardziej lubię, gdy zostajemy same. Kładę wtedy moją córcie na moim brzuszku, ona wsłuchuje się w bicie mojego serca i zasypia, a ja czując jej oddech i ciepło jej ciała, czuję się najszczęśliwszą osobą na świecie. Mamy również swoją własną wypracowaną metodę okazywania uczuć – gryzienie noska oraz wzajemne! drapanie za uszkiem i mruczenie. To drugie jest rezultatem posiadania kota, który jest największym przyjacielem i opiekunem mojej córci.

    Elżbieta Pacholska
    rubia20@wp.pl
    Udostępnienie: FB

    OdpowiedzUsuń
  43. Moje dziecko najcudowniej okazuje mi miłość zarówno kiedy jesteśmy same i cudownie przytula się do mnie, kiedy jestesmy w towarzystwie, każdy zagaduje do niej i zaczepia a ona podchodzi i mnie całuje. jest straszna przytulanką, więc potrzebuje dużo czułości, kiedy dzieli się ze mną swoimi słodyczami (a jest strasznym łasuchem) to wiem, że dzieli się ze mną z czystej, pięknej miłości ;)
    Agnieszka Błaszczak angel2006@o2.pl
    https://www.facebook.com/fasolina2013?ref=tn_tnmn

    OdpowiedzUsuń
  44. Mój synek ma dopiero 8 miesięcy i wprawdzie jeszcze nie potrafi wyrazić słowami jak bardzo mnie kocha. Ale robi to na inny sposób. A jaki?
    jest bardzo uśmiechnięty, posyła mi uśmiech prawie nieustannie. Najbardziej lubię jak kołyszę go do snu w moich ramionach, a on przez sen się uśmiecha jakby chciał powiedzieć: "kocham Cię mamo". Tak samo się uśmiecha jak ssie pierś, albo jak się ze mną bawi. Uwielbiam jak kładzie mi główkę na ramieniu i mocno się wtula we mnie jak noszę go na rękach. A już najwspanialsze jest jak cały dzień gaworzy sobie ma ma, ma ma i to tylko jak mnie widzi. Dla niektórych to tylko gaworzenie, ale dla mnie niesamowite przeżycie. Z małym rozumiemy się bez słów. Kocham go nad życie i wiem, że on mnie również.

    OdpowiedzUsuń
  45. JurekOgórek2 maja 2013 15:42

    Tolek to nasz mały chłopunio, ma dużo starszego brata, więc wychowuje się niemal jak jedynak. Bardzo nas kocha i okazuje to na każdym kroku – w znany wszystkim dzieciom całuśno – przytulaśny sposób. Ale jest coś, co go wyróżnia wśród znanych nam dzieci. To jego zamiłowanie do obdarowywania nas. I to tak mocno rozwinięte, że niemalże wszystko, co tylko może udźwignąć, zdobyć, zerwać, chwycić, jest podarunkiem od zakochanego synka dla rodziców lub brata. I nie są to tylko zwykłe kwiatki czy kamyczki, o nie – to za proste byłoby dla naszego szperacza. Żaden spacer w jego krótkim, czteroletnim życiu, nie skończył się jeszcze pustymi kieszeniami. Zawsze wraca umorusany, a na rękach nierzadko ma zdartą skórę. Bo on .... szuka. W ziemi, krzakach, wodzie, piachu, grządce, glinie, ba - kałuży i innych mało higienicznych, aczkolwiek wielce ciekawych, miejscach.
    Wszelkie swe zdobycze zostawia nam np. na poduszce, w kąciku do czytania, na stole w kuchni koło filiżanki kawy, a my wiemy, że to są prezenty miłosne dla nas, bo nierzadko koło np. gąsienicy leży wycięte serduszko .
    Nie dziwią już nas kamienie, kapsle, nakrętki, patyki, piórka, muszle i mnóstwo, mnóstwo innych znalezisk. Jesienią żona znalazła w swej torebce żabkę, która już niemal wydawała ostatnie tchnienie … miłości ( na szczęście udało się nam ją przywrócić do właściwego środowiska). A w ciągu ostatniego tygodnia Tolek obdarował nas już dwiema zdechłymi myszami, wiaderkiem winniczków, garścią ruszających się biedronek zebranych z trawnika i - myślę, że wyciągniętymi siłą – kilkoma żywymi dżdżownicami.
    Syn rozbraja nas swoją miłością do nas i przyrody. Nie mam pojęcia w którą stronę rozwiną się jego dość niepokojące predyspozycje - archeologiczną, detektywistyczną, czy też badawczą.

    Jurek Sokołowski /zulusczak@wp.pl/
    Lubię i udostępniam na FB

    OdpowiedzUsuń
  46. Dzieciaki czasami tak potrafią okazać rodzicom swą miłość i fakt że jesteśmy dla nich najważniejsi że czasami na sam widok takiego wyznania łezka mi się w oku kręci.Ja mam dwójkę dzieci Dominik i Lenkę skończyła roczek. I jak jedno tak i drugie umie mnie pocieszyć i okazać swą wielką miłość.Synek kiedyś synek widząc moją smutną minę podszedł do mnie oparł ręce na biodrach i stanowczym acz pretensjonalnym głosem powiedział:"Mamuś! ty nie być smutna przecież mówiłem ci że cię kocham"jak tylko usłyszałam ten to z jakim się do mnie odezwał zapomniałam dlaczego byłam smutna.Czasami potrafi podejść do mnie tak bez niczego wtulić się we mnie i tym swoim cieniutkim głosikiem powtarzać że mnie kocha.Odkąd zaczął chodzić do przeczkola to nasza ściana nad łóżkiem pełna jest ponaklejanych kartek z malunkami naszej rodziny i wyznaniami jak nasze dziecko bardzo nas kocha.Czasami zastanawiam się jak to jest że takie małe dziecko potrafi tam bezwarunkowo kochać.Bo gdy dorośli się pokłócą są na siebie źli i potrafią się do siebie nie odzywać.A takie maleństwo czasami jest tak że zrobi coś złego i podniosę głos aby go upomnieć a ono pomimo tego potrafi podejść i się przytulić powiedzieć przepraszam i że cię kocha.Moja córeczka ma skończony roczek więc jeszcze nie mówi ale sposób w jaki mi okazuje miłość przechodzi moje wyobrażenia.Wiem że dla dziecka tak małego mama jest najważniejsza i to normalne .Ale czasami kiedy coś robię a córeczka się bawi potrafi wstać przyjść do mnie tak bez niczego z otwartą buźką i pocałować mnie robi to tak jak umie ale ile radości mi tym daje to tylko ja wiem.Rankiem kiedy córeczka wstanie wcześniej niż ja przychodzi do mnie podnosi mi powiekę i gryzie w nos to lepsze niż budzik przynajmniej nie da się drzemki nastawić.Dzieci to moje największe skarby i cokolwiek by nie przeskrobały nie umiem się na nie gniewać są największym darem jaki mogłam dostać od losu i Boga.Lata mijają a dzieci rosną a ja tak bardzo chciała bym zachować w pamięci każdą minutę spędzoną razem każde wyznanie miłości,pierwsze słowa uśmiechy i gesty.Jestem szczęśliwą mamą a w swoich dzieciach nigdy niczego bym nie zmieniła.Są moimi aniołkami.

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam jednego synka.Jest niesamowitym pieszczochem.Okazuje mi miłość na różne sposoby,a każdy na swój sposób ma urok.Przytula się do mnie i całuje,kilka razy dziennie wyznaje miłość-Kocham Cie mamo,ale najbardziej mi się podoba jak impulsywnie pamięta o mnie nawet w trakcie zabaw na ogródku.Zbiera różne kwiatki i przynosi mi bukiecik.Bardzo mnie tym wzrusza.Oprócz tego wspaniałe laurki w jego wykonaniu po prostu mnie zachwycają.Bardzo kocham mojego synka i ciesze się,że udało mi się go wychować tak by nie wstydził się okazywać uczucia.Życzę każdej mamie takiego okazywania miłości :)
    Katarzyna Wierzba
    kaja350@vp.pl
    udostępnione na FB

    OdpowiedzUsuń
  48. Swietny konkurs biore udział;)

    OdpowiedzUsuń
  49. OBSREWUJEJAKO IZABELA KOPEĆ
    UDOSTEPNIAM NA FB I BLOGU JAKO;https://plus.google.com/u/0/115870241596121491536/posts
    EMAIL;izabela30.1983o2.pl@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  50. Moje dzieci - moja miłośc, sens mojego życia, moje życiowe porażki i moje największe życiowe sukcesy. Zacznę od starszej - Maja ma 11 lat i jest piękną i zdolną nastolatką. Najbardziej lubię gdy mam jakieś swoje swięto dzień Matki, imieniny lub urodziny - wtedy od samego otwarcia oczu czuję, że mnie kocha. Są kwiatki, samodzielnie zrobione laurki, które wszystkie przechowuję, mnóstwo uścisków i całusów:) Bardzo się wtedy stara, myje i wyciera naczynia, sprząta dom i pyta "w czym mogę ci pomóc mamo...?" Jednak nie zawsze jest tak kolorowo. Weszła w wiek dojrzewania, miewa fochy i swoje humory, świga plecakiem po przyjściu ze szkoły i mówi, że jej nienawidzi... Wyładowuje na mnie swoje porażki, a ja czasem patrzę i nie wierzę - sama przecież robiłam tak samo???!!!! Moja mama też ze mną przeszła, wagary, złe oceny i złe towarzystwo. Dlatego staram się z nią duzo rozmawiać i tłumaczyć, ale boję się najzwyczajniej na świecie jak każda matka - jak to z nią będzie, kto z niej wyrośnie i jak długo potrwa jej okres buntu. Kocham ją ponad życie i codzień modlę się za nią. Wiem, że bardzo mnie kocha. Nie lubi spać poza domem - tęskni wtedy bardzo, dzwoni, czasem płacze i pisze ze bardzo tęskni. Wtedy po cichu sama do siebie się śmieję, bo wiem, że to jeszcze mała dziewczynka.
    Młodsza moja Oleńka ma 16 m-cy. Jest naszą iskiereczką, dziecko w tym wieku kocha bezwarunkowo. Co rano widzę jej uśmiechniętą bużkę z białymi kieloszkami wypowiadającą magiczne słowo MAMA. To moje szczęście największe. Kocham momenty, kiedy np.się przewróci i uderzy a wtedy MAMA jest najlepszym lekarstwem na całe zło. Wystarczy przytulenie i całowanie,a łezki przestają lecieć. Małe dziecko jest dla matki najlepszym lekarstwem . Ze starszym trzeba delikatnie i umiejętnie postepować. Ale wystarczy, że dzis spojrzę na moich kochanych rodziców, którzy z nami swoje przeszli, na ich DUMĘ kiedy przyjeżdżamy z siostrą i ich 4 wnukami - te chwile mówią same za siebie.
    Może ten post nie do końca mówi jak bardzo dzieci mnie kochają, ale wiem, że mam 2 największe skarby na świecie i obojętnie ile błędów popełnią w życiu zawsze mogą liczyc na moje wsparcie, wybaczeniei miłośc do konca moich dni:)
    Gorąco pozdrawiam !!!
    Monika Kotecka
    monako77@wp.pl
    plakat udostepniony na moim koncie na Fb:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Banerek udostępniłam na FB, bo warto:) A lubimy się już bardzo długo i blogowo i FB-kowo.
    Długo zastanawiałam się nad odpowiedzią. Mój synek ma zaledwie 11 miesięcy i nie zrobi na dzień mamy czy na co dzień dla niej niczego spektakularnego z punktu wiedzenia obserwatora jak obrazek, laurka itp. Ale przecież w życiu nie chodzi o takie gesty raz do roku. Pomimo tego, że szkrabek malutki ma swoje sposoby aby rozczulić matkę:) Z racji tego, że porusza się dość sprawnie raczkując potrafi niespodziewanie przypełznąć do moich nóg i się na nich powiesić, i stać tak długo aż mamusia się zainteresuje. Bo przecież nie mogła o nim zapomnieć. Potrafi podejść do mnie, uśmiechnąć się tym szerzej im większą właśnie rąbnął kupę w pieluszkę lub im więcej wychlapał wody psu z miski i jak tu takiego nie pokochać i nie oszaleć na jego punkcie. Nie należy do strachliwych dzieci, ale uwielbia poznawać świat wraz ze mną, weźmie listka czy kwiatek, podejdzie po dotykać ale mama musi być zawsze pod ręką jako ochroniarz. Kocha mamusię i dlatego nie daje jej ani chwili wytchnienia, nawet łazienka już przestała być jej schronieniem. Uwielbia mamusi pomagać, szczególnie upodobał sobie robienie porządków. Jak odkurzanie to jeszcze idzie jako tako tak układanie ubrań po swojemu to jest szał, czytaj mama poskładała Jasio podpełznie i porozwala:) jeszcze jeden gest miłości do mamusi. Synek jest nadal na cycu więc jak chce się poprzytulać do mamy lub jest zmęczony, przychodzi podciąga mamie koszulkę bo wie że tam mieszka cyca z mlekiem i poi się do woli:) A do tego uśmiecha się, pluje, warczy i podgryza bo z mamą jest najlepsza zabawa. Czasami gdy oczka mu się kleją podnosi je ostatkiem sił, uśmiecha się, pogrucha coś pod noskiem w swoim języku i usypia mi na ramieniu. Taki to z niego słodziak. I gaworzy wciąż mama i mama, czasami nawet do taty tak potrafi.

    OdpowiedzUsuń
  52. Plakat na FB: https://www.facebook.com/skumulowana/posts/491857650870068
    Moja córka oprócz oczywistych buziaczków i przytulań lubi zaskoczyć ciekawymi zdaniami po których, mimo iż brzmią śmiesznie aż ciepło się robi na sercu. Ostatnio powiedziała:
    "Mamusiu dziękuję że robisz takie pyszne barszczyki i zupki i obiadki, Są najpyszniejsze na świecie - kocham Cię"
    lub "Mamusiu z Ciebie to taka ślicznotka jest"

    Pozdrawiam
    Karolina Pyszczyńska
    kp13149@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Justyna Rojek justynawolny@interia.pl FB

    Moje córeczki choć jeszcze małe na każdym kroku miłość swą mi okazują-starsza mi mówi mamo kocham cię ,jesteś najwspanialszą mamą na świecie. Młodsza,która ma rok wołając za mną mamo,mamo na każdym kroku się przytulając i całując a innych odganiując.Obie są słodkie i kochane i co najważniejsze przeze mnie uwielbiane.Miłość wyrażają w gestach,słowach i bezgranicznej dla mnie miłości

    OdpowiedzUsuń
  54. Zawsze myślałam, że największe wrażenie zrobi na mnie gdy moje dziecko powie do mnie: "kocham Cię mamo" I tak było, aż do momentu kiedy moje dziecko zrobiło coś, że popłakałam się ze wzruszenia. W pewną leniwą sobotę leżeliśmy z mężem w łóżku, dzieci rozrabiały. Tak strasznie nie chciało mi się wstać i zrobić śniadania. Na to moja rezolutna pięciolatka: "mamo zrobię kanapki dla Kacperka, Ty też chcesz?" Pobiegła do kuchni, wskoczyła na krzesełko, dostała się do lodówki. Zrobiła kanapeczki z szynką i kakao. Tak, sama wyciągnęła mleko, kubek, przygrzała w kuchence mikrofalowej i wsypała kakao, sama posmarowała chlebek i nałożyła wędlinę. Przyniosła nam śniadanko do łóżka i wspólnie zjedliśmy przygotowany przez nią posiłek. I co z tego, że kakao było za zimne i niedokładnie rozmieszane a masła tAAAAAAK dużo, to i tak były to najpyszniejsze kanapki jakie kiedykolwiek jadłam. Na samo wspomnienie tej chwili moje oczy robią się wilgotne. Wiem, że mnie kocha
    Ania Rachota
    rachotka1984@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  55. Pierwszy raz, kiedy moja córeczka Amelka okazała mi miłość wywarła na mnie ogromne wrażenie, myślałam, ze doświadczyłam już w życiu wszystkich znanych mi emocji, jednak się myliłam. 07.08.2012r moja niespełna 8 miesięczna córeczka wspięła się na górę poduszki, na której leżała moja głowa, nachyliła się nade mną i dała mi słodkiego buziaka prosto w usta. Widziałam to wszystko tak jakby w zwolnionym tempie. Poczułam nagły przypływ różnych uczuć, emocji, począwszy od chwilowego szoku, niedowierzania, zaskoczenia, poprzez olbrzymią radość, euforię i przypływ ogromnej miłości-myślałam, że nie da się kochać kogoś bardziej, jednak się myliłam. Wiedziałam, że Amelka zrobiła to świadomie, że po raz pierwszy w życiu pokazała mi jak bardzo mnie kocha. Kiedy zaczęła uczyć się chodzić doświadczyłam kolejnego, niezapomnianego i równie ważnego co buziaki sposobu okazywania przez nią uczuć, a mianowicie, kiedy moja córeczka Amelka przytuliła się do mnie swoim calutkim małym ciałkiem po raz pierwszy w życiu. Pamiętam, że wzięłam ją wtedy na ręce i nagle wtuliła się we mnie z całych sił, jak taka mała małpka, główkę opierając o mój bark i policzek. Tych emocji, które wtedy czułam żadne znane mi słowa nigdy nie oddadzą. To był moment, kiedy wiedziałam, że Amelka tym mocnym przytulaniem się do mnie pokazała jak bardzo mnie kocha i dziękuje mi za to, jak sie o nią troszczę. Co najważniejsze zrobiła to z własnej woli, już była na tyle duża, że wiedziała, iż przytulanie się jest jedną z oznak okazywania sobie uczuć, pokazywania, że dana osoba nie jest Ci obojętna, zależy Ci na niej i ją kochasz. Amelka uwielbia też robić cacy cacy po głowie, plecach, rękach czy nogach (czasami nie kontroluje swojej siły i kiedy robi cacay cacy na plecach słychać porządne dudnienie :D). Wiem też, że nie raz tak dziękuję nam. Delikatnie i czułością dotyka swoimi malutkimi paluszkami i rączkami mojej twarzy (tak jakby ją badała i zapamiętywała każdy jej szczegół) i odgarnia mi włosy z twarzy. Robi tak zwłaszcza, kiedy siada mi na kolanach twarzą w twarz. Uwielbiam też, kiedy dotyka moje włosy, skubie je delikatnie i z miłością, kosmyk po kosmyku-moja głowa spoczywa wtedy na jej nóżkach. Rozpływam się, kiedy z czułością i miłością patrzy się swoimi dużymi, niebieskimi oczkami w moje oczy. Często też podnosi moją bluzkę, pokazuje paluszkiem na mój niezbyt płaski brzuch, żebym powiedziała jej co to, a potem całuje go składając usteczka w rybkę. Uwielbiam też, kiedy nagle robi mi akuku- zerka mi prosto w twarz stojąc obok mnie ze swoją przekrzywioną główką i patrząc się prosto w oczy z pięknym, szczerym uśmiechem na twarzy. Jej uśmiech jest kolejnym sposobem okazywania uczuć innym. Oczywiście nie bez znaczenia są również słowa mama, tata, baba i dzia. Każdy jej mały lub większy gest rękoma, nóżkami lub główką, każdy jej dotyk zastępuje mi tysiące słów, bo każdy wykonywany jest z miłością :D

    Pozdrawiam,
    Aleksandra Gaweł
    ola_19@vp.pl
    udostępnienie: https://www.facebook.com/AleksandraGawel86?ref=tn_tnmn

    OdpowiedzUsuń
  56. Wiecie drogie Mamy, po raz pierwszy świętuję ten dzień w Waszym gronie! Pewnie Mały nie przygotuje nic specjalnego, pewnie nie upiecze tortu, nie zarecytuje wierszyku… Pewnie oprócz jedynych słówek, jakie ma w repertuarze – mama, tata, baba, dada, papa i bibi nie usłyszę nic nowego. Ale moje matczyne serducho i tak rozczuli się zupełnie! To przecież po raz pierwszy święto mojego macierzyństwa, mojego najwspanialszego w życiu debiutu!
    Czy myślałyście Kochane o tym, jak ten brzdąc może mocno kochać? Okazuje miłość swoimi małymi rączkami, zapłakanymi oczkami, pierwszymi krokami i roześmianymi usteczkami. Każdą swoją radość, każde osiągnięcie i smutek kieruje w matczynym kierunku. Pękam z dumy, gdy czytam z jego buźki „Mamo, umiem chwytać! Mamo, już chodzę!” Roztkliwiam się zupełnie, gdy się przytula „Kocham Cię Mamo!”. I nawet, gdy ugryzie, podrapie czy uszczypnie i nawet, gdy zrobi to ze swoim szelmowskim uśmieszkiem i nie zrozumie po raz kolejny, że tak nie wolno… to wiem, że to moje maleństwo dopiero uczy się okazywać uczucia. A że robi to bardzo głośno, mocno, szybko i czasem boleśnie? Na tym na razie polega jego szczera miłość.

    Może już za rok powie mi to pięknie i wyraźnie? Z pewnością! Ale to ja – jego Mama, muszę go najpierw tą miłością obdarować i pokazać, jak dzielić się nią z innymi!

    Paulina Fałdzińska
    aleksy.alek@gmail.com
    banner na blogu http://moj-dzikus.blogspot.com/

    Pozdrawiam serdecznie! i składam najlepsze, najszczersze życzenia z okazji dnia Matki!

    OdpowiedzUsuń
  57. Jestem mamą 11 miesięcznych bliźniaczek, nie bardzo jeszcze potrafią okazywać swoją miłość, dla mnie natomiast równoznaczne z okazywaniem miłości przez nie jest otwieranie dzióbka i skierowanie go do mnie, aby dać buziaka np podczas zabawy, gdy siedzą na stole i oglądają książeczki, ostatnio również nauczyły się mówić mama, a jedna z nich, gdy tylko mnie nie widzi a coś chce, to na cały głos jak tylko potrafi woła mama, aż unosi się po całym domu :-), druga już też mówi mama, ale w spokojniejszy sposób, dla mnie to właśnie są oznaki miłości moich dziewczynek do mnie,

    obserwuję jako: muminek526
    Obserwuję na fb jako: Mariola Merkel
    adres mailowy: muminek526@wp.pl
    udostępniłam info o konkursie na swoim blogu w pasku bocznym: www.lakierkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  58. Mój córeczka, 3 latka, twarda, chociaż pogodna i uśmiechnięta kobietka, przytulać
    się nie lubi. Widzi wprawdzie często jak przytulają się rodzice, ale ona nie
    lubi i już. Robi to rzadko, tylko wtedy, gdy sama chce i na krótko. Wzięta na
    ręce w tym celu wykręca się i biegnie do swoich spraw. Ma natomiast swój
    własny sposób na okazanie miłości - podchodzi do mnie i całuje w dostępną dla
    siebie odkrytą część mamy, najczęściej jest to kolano albo okolica nerek, gdy
    siedzę. A moje serce natychmiast jak na patelni :)


    Magdalena Górska
    magdagor84@wp.pl
    facebook: Magdalena Górska

    OdpowiedzUsuń
  59. Piszę jeszcze raz bo mi chyba sie skasowal albo wysłalam jako anonim :P
    Moja córeczka nie potrafi jeszcze powiedzieć kocham Cie mamusiu ,ale widzę to jak to okazuje ,bo tylko z mamą jest najfajniej się bawic ,najfajniej jest z nią jesc obiad i spać ,chodzi za mna krok w krok ,płacze jak mnie nie ma,mysle że to jest wystarczajacy dowod miłosci mojej coreczki do mnie.Teresa żakowska e mail tereska26@onet.pl udestepnilam na swoim profiluna fb Terenia Żakowska

    OdpowiedzUsuń
  60. moja córeńka ma 8 miesięcy...póki co miłość okazuje mi ssaniem z radością moich odsłoniętych ramion:) na spacerku co jakiś czas z uśmiechem wyciąga do mnie rączkę i wystarczy że paluszkami zrobimy tryk tryk i juz jest dobrze:) poza tym wtula się we mnie gdy jest zmęczona-u nikogo innego nie czuje się tak dobrze jak w moich ramionach po męczącej zabawie czy przed snem:)

    OdpowiedzUsuń
  61. moja córeńka ma 8 miesięcy...póki co miłość okazuje mi ssaniem z radością moich odsłoniętych ramion:) na spacerku co jakiś czas z uśmiechem wyciąga do mnie rączkę i wystarczy że paluszkami zrobimy tryk tryk i juz jest dobrze:) poza tym wtula się we mnie gdy jest zmęczona-u nikogo innego nie czuje się tak dobrze jak w moich ramionach po męczącej zabawie czy przed snem:)

    zdjęcie udostępnione https://www.facebook.com/anita.oliwkowska
    email oliwkowooliwkowy@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  62. http://kasiaw-tocolubie.blogspot.com/ baner z blog-roll

    OdpowiedzUsuń
  63. Moja 3 latka miłość okazuje mi każdego dnia ;) ..

    -mamo ! Ale masz piekne wlosy,jak....
    -jak kto skarbie ?
    -jak gargamel mamusiu !! ( nie,nie jestem łysiejąca :P)


    Mamo..
    Tak skarbie ?
    Kocham cię wieeeeessss...baldzio,baldzio...!
    Ja Ciebie też kocham Aniołku
    Mamo !!! Ale ja kocham mocniej !
    Kocham Cie jak...
    Jak Myszko ???
    Jak duzią butelkę kakala (czyt kakao)


    Agnieszka Kędziora
    aguuusia_88@wp.pl

    Udostępnione tu
    https://www.facebook.com/agnieszka.kedziora.587

    OdpowiedzUsuń
  64. Moje dziecko nie umie jeszcze powiedzieć :kocham. ale czuję jej miłość na każdym kroku. w jaki sposób okazuje? kiedy mama ma coś ważnego do zrobienia jest wtedy potrzebna ona i wyłącznie tylko ona aby akurat motylki w pokoju albo jadące auto w tv. choć potrafi jeść samodzielnie , najlepiej jak mama przy tym będzie. Czasami przybiega tak nagle, łapie za szyje i całuje po całej twarzy, własnie wtedy kiedy matka rozmawia albo je, bo to najlepsze momenty. a kiedy zasypia gładzi mnie małą rączką po twarzy. jeśli to nie miłość to co?;)
    Iwona Górkiewicz
    plakat na fb:https://www.facebook.com/iwona.gorkiewicz?ref=tn_tnmn

    OdpowiedzUsuń
  65. Miłość...dwie małe osóbki, każda na swój sposób pokazuje mamie jak bardzo jest ważna!

    Miłość w wersji mindi to wielka radocha, zdecydowanie bardije odczuwalna, uwuielbiana przeze mnie - no może za wyjątkiem tej 5,30 - werbalna-miód dla moich uszu!

    Ta w wersji mini obecnie bardzije nastawiona na konsumcję niż obdarzanie wielkiem uczuciem:) Jednak widać ją gołym okiem kiedy uśmiecha siędo mnie, szuka wzrokiem kiedy znikam z pola widzenia, wsyssa się w moją pierś i tak bezbronie wtula w moje ramiona.

    Codziennie rano kiedy Nela już je śniadanko słyszę jego ciche "mamo to ja"...rzuca kołdrę i rusza:) Wdrapuje się na mnie niezdarnnie, wślizguje pod kołdrę i mocno przytula. Nela z lekka wystraszona,że posiłek zostanie przerwany łapie pierś niezdarnie swoją małą rączką. Leżymy tak we troje ,a ja czuję że właśnie tak wygląda idealny moment!! Później zaczyna się bieganina dnia powszedniego, ale oni ciągle mi pokazują, że mama to jedna z najważniejszych osób w ich życiu...Gabryś podchodzi do mniej kiedy biegam z odkurzaczem i mówi "ja odkurzę" po czym biegnie do pokoju i bierze swój odkurzacz i tak razem sprzątamy:P Dostaję całe mnóstwo buziaków, słowo kocham płynie do mnie z ust młodego:) A jak już wyjdziemy na spacer ona patrzy na mnie uśmiecha się zawadiacko, a on pędzi przed siebie. Nagle słyszę płącz, biegusiem do syna...pies go polizał i się dziecko wystaszyło. Rzuca rowerek i wskakuje na mnie szybciutko, twarz całą we łzach on wtula się we mnie tak, że ledwo łapie oddech...uspokaja się i słyszę "dobrze, że jesteś mamusiu"


    Udostępiony baner na blogu, Ala Leszczyńska - alaczajkowska@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  66. Jak moje dziecko okazuje mi miłość? Zacznę od tego, że synek ma 9 miesięcy a sposobów na okazanie mi miłości milion! Najbardziej wzruszające są chwile, gdy "podraczkowywuje" do mnie i zaciska mocno ręce na szyi w geście przytulenia :) Czasem zachodzi mnie od tyłu i robi to z całkowitego zaskoczenia (chwyta nie tyle za szyję, co za serce...). Dodatkowo te jego całusy - nikt inny nie potrafi sprawić by obślinienie połowy mojej twarzy było ogromną przyjemnością! Kiedy mnie nie ma przez jakiś czas, zawsze wita mnie uśmiechem. Gdy jest mu źle, krzyczy mamamamamama. Gdy nie może zasnąć - wystarczy, że położymy się razem oparci ramię w ramię. Gdy jesteśmy na dworze - mimo, że często mi ucieka - zawsze, niby przypadkiem, obraca się co chwilę sprawdzając czy jestem. Szaleje, łobuzuje, niszczy wszystko co znajdzie po drodze, robi mi na złość, na przekór - czasem widzę w jego oczach, że już kombinuje, co by tu spsocić ;) Te stłuczone szklanki, wylane soki, podarte książki, oberwane liście z kwiatów, porozrzucane śmieci (akurat, gdy miałam je wyrzucić), klocki zawsze pod moimi nogami, chrupki powlepiane w kanapę... cóż, lepiej nie da się okazać miłości! :)

    pozdrawiam,
    Dagmara Lewandowska
    mail: likos @ onet . eu (bez spacji)
    post udostępniony na Facebooku

    pozdrawia również mój synek - Beniamin Lewandowski.

    OdpowiedzUsuń
  67. Mój Syn w bardzo prosty sposób okazuje swoje uczucia, ale jest to takie słodkie. Kilka słów a wywołują uśmiech na twarzy i radość w sercu :)
    Zawsze przychodzi do mnie i mówi "Mamusia wiesz, że Cię kocham (bierze moją rękę i mnie całuje) :)"często też pyta "a Ty mnie też kochasz??"
    Żaneta Trzaskowska zani211@gmail.com

    udostępniony na facebooku, https://www.facebook.com/zaneta.trzaskowska.1

    OdpowiedzUsuń
  68. Jak mój dzidziuś okazuje mi miłość ? Gdy śpię lub chodzę, siedzę lub pracuje cały czas go w sobie czuje. Jego miłość to każde kopnięcie, każdy ruch brzuszka, każdy jego dotyk. A jak rączką brzuszek pogłaskam, to czuję zaraz jak malutki upomina się o więcej.. Jak chce słyszeć głos, ten spokojny matczynny. I wie już, że nie mogę się go doczekać. :)

    Banerek na blogu :
    mamusiabloguje.blogspot.com

    Marlena Chrapkiewicz
    panterkowa177@wp.pl

    Obserwuję jako: panterkowa_177

    OdpowiedzUsuń
  69. Polubione i udostępnione na FB jako Katarzyna Muller
    https://www.facebook.com/kasia.muller.10

    Rok temu - kilka dni przed Dniem Matki mój 4-letni Jasiek bardzo ambitnie i całymi godzinami pracował nad czymś w swoim pokoju (tzn. wiele oznak wskazywało na ti, że to ma być rysunkowa niespodzianka dla mnie, ale nie psułam synkowi niespodzianki). I w końcu nadszedł TEN dzień. Jasiek przejęty stanął przede mną z kartką w ręku i bez słowa mi ją dał - KARTKA BYŁA... PUSTA ...
    Moja mina musiała być dużym znakiem zapytania - bo Jasiek poważnie stwierdził: "Bo ja chciałem narysować Jak bardzo cię kocham - i chyba za bardzo ... bo się wszystkie kredki połamały :)"


    p.s.
    - w tym roku ustaliliśmy, że wydzieranka będzie super sposobem na przekazanie miłości - robimy jedną - wspólną - każdy coś dokleja :)

    pozdrawiam,
    Kasia Muller
    katarzyna.muller@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  70. Katarzyna Pałka 2victoria@wp.pl odp: Moje dzieciątko jest jeszcze na tyle malutkie, że jedynym sposobem okazywania miłości jaki może z siebie wydobyć jest płacz ;-) Ale uwielbiam ten płacz! Zawsze jest inny... Kiedy jest głodne, kiedy mama zniknie na chwilę z oczu. Mama ma być na każde zawołanie, zawsze, wszędzie. Czy może być piękniejszy wyraz miłości, niż chęć posiadania kogoś tylko dla siebie? Piękna sprawa...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  71. Obserwuje jako |: anioleq-ss
    Lubię na FB od dawna jako Emilia Woźniewska
    udostępniłam na FB :
    https://www.facebook.com/emilia.wozniewska.12?ref=tn_tnmn
    Mail: anioleq-ss@wp.pl


    Moja córeczka ma 3 miesiące i 6 dni i mogłoby się wydawać ,że nie umie okazywać uczuć, nic bardziej mylnego. Codziennie rano wita mnie takim swoim ciepłym , radosnym uśmiechem, dzięki czemu początek dnia mam lepszy.Gdy od godziny ok 6 rano do 8 śpi ze mną w łóżku nie łóżeczku (ja leniwa mama nie chcę jej odnosić po karmieniu o 6 rano do łóżeczka )to wtuli się we mnie najmocniej jak może , choć położę ją nie wiem jak daleko to zawsze niczym taki mały robaczek przypełza do mnie i się wtuli . Z rana otwieram oczy i patrzę jak patrzy na mnie swoimi oczkami i nagle najpiękniejszy uśmiech do mnie skierowany i swoje rozmowy zaczyna od rana ze mną. Moja córka nie lubi jak ktoś ją całuje, tylko ja mogę i tylko wtedy Lenusia jest tak bardzo zachwycona. Gdy położę się obok niej to swoja małą rączką mnie zaczepia, dotyka, mówi do mnie - boże jak ona mnie kocha , ja ją chyba bardziej. Nigdy nie zapomnę jak zostawiłam ją z teściową na godzinę, płakała całą godzinę a gdy tylko mnie zobaczyła to uśmiech nie schodził jej z twarzy i do tego tak ze szczęścia machała nóżkami i rączkami ,że myślałam ,że odfrunie gdzieś.Czasem moja córeczka okazuje mi swoje uczucia w inny sposób typu , jak nasiusia na mnie ,podrapie , pociągnie za włosy ,ale wiem ,że to malutkie dziecko i ono czasem też tak okazuje uczucia. Najbardziej jednak lubię gdy masuje po kąpieli swoją córeczkę a ona patrzy na mnie tak wpatrzona, z tak błyszczącymi oczami jakby chciała powiedzieć ,, Mamo tak bardzo Cię Kocham ''. Teraz gdy śpi a ja spojrzę na nią wiem ,że nikt nigdy mnie tak nie kochał, nie potrzebował jak ona i ,że w końcu doczekałam się pierwszego w swoim życiu mojego dnia matki w którym to właśnie Lenusia swoim uśmiechem , gestami, ruchami okaże mi uczucie jakim jest miłość :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Udostępnienie facebook. Anna Kowal-Gąska. Jak moja córeczka okazuje mi miłość?Ma niespełna 4 miesiące, jest jeszcze malutkim Oseskiem:)Ale każdy jej cudny uśmieszek, nawet ten w środku nocy kiedy budzi się na karmienie rozczula mnie do głębi i pokazuje, że ta wielka miłość nie jest tylko jednostronna, że i ona kocha mnie:)w tym uśmiechu którym oddaje całą siebie, jest morze naszej miłości, w jej oczkach śmiejących widzę ją każdego dnia. To cały mój świat:)

    OdpowiedzUsuń
  73. Córcia jest jeszcze maleńka, nie potrafi mówić, a ja już rozpoznaję, że kocha mnie z całego maleńkiego serduszka. Jest mi o wiele łatwiej, bo i ja ją kocham nad życie, więc porozumiewamy się bez słów.
    Gdy Maleńka wstaje skoro świt, otwiera oczka, to jakbym nie była zmęczona, jej spojrzenie powoduje, że mam siłę na wszystko. Wystarczy, że zamruga tymi długimi rzęsami, przeciągnie się, a serce rośnie.
    Uwielbiam też, gdy mała pulchna łapka wyciąga się w moją stronę i próbuje dosięgnąć mojej dłoni, twarzy lub innego skrawka mnie. Tak bardzo Maleńka potrzebuje bliskości.
    Córcia wyśpiewuje też dla mnie wyjątkowe pieśni miłosne - o każdej porze dnia i nocy. I choćby brzmiały one nie wiem jak rozpaczliwie, to zawsze zabarwione są nutą ukochania.
    Miłość do mnie rozbrzmiewa też w każdym Jej uśmiechu, nieporadnym gaworzeniu,czy też pomrukiwaniu podczas karmienia.
    Wiem, że wszystko, co jest jeszcze niewypowiedziane, a co zwie się miłością do mamy, znajdzie niedługo swoje ujście. Nie mogę się tego doczekać.

    na fb udostępniam i lubię: Krystyna Sokołowska (kajso1@wp.pl)

    OdpowiedzUsuń
  74. Macierzyństwo, to najwspanialsza rzecz jaka mnie w życiu spotkała, bo choć czasami mam ochotę uciec to jest to miłość bez końca, magiczna siła i wszechogarniające szczęście, to czas największych wzruszeń, najpiękniejszych momentów i bliskości, o której się marzy.
    Każde okazywanie uczuć jakie dają mi moi synkowie są cudowne. Przytulaski, całusy, słowa, spojrzenia, muśnięcia to daje siłę i moc nieskończoną, nieopisaną radość serca, rozczulające wspomnienia i wiarę, że zawsze będzie dobrze.
    Jedno z takich spontanicznych uczuć mojego starszego synka to moje najwspanialsze wspomnienie macierzyństwa. Byyło to troszkę ponad rok temu...dzień kiedy wracałam z moim nowo narodzonym, drugim synkiem do domku. Zadzwoniłam domofonem, gdzie czekał mój 3 latek z babcią...Synek wybiegł na klatkę i krzyczał z ogromną radością, przejęciem. Wreszcie mam braciszka, Kocham go -to są chwile bezcenne, mój mały chłopiec stał się moim niekwestionowanym bohaterem. Te uczucia skierowane do brata, były wyrazem akceptacji sytuacji, miłości do nas i głębokiej wiary w to, że brat nie odbierze mamy tylko da jeszcze więcej miłości w domu.

    OdpowiedzUsuń
  75. Macierzyństwo, to najwspanialsza rzecz jaka mnie w życiu spotkała, bo choć czasami mam ochotę uciec to jest to miłość bez końca, magiczna siła i wszechogarniające szczęście, to czas największych wzruszeń, najpiękniejszych momentów i bliskości, o której się marzy.
    Każde okazywanie uczuć jakie dają mi moi synkowie są cudowne. Przytulaski, całusy, słowa, spojrzenia, muśnięcia to daje siłę i moc nieskończoną, nieopisaną radość serca, rozczulające wspomnienia i wiarę, że zawsze będzie dobrze.
    Jedno z takich spontanicznych uczuć mojego starszego synka to moje najwspanialsze wspomnienie macierzyństwa. Byyło to troszkę ponad rok temu...dzień kiedy wracałam z moim nowo narodzonym, drugim synkiem do domku. Zadzwoniłam domofonem, gdzie czekał mój 3 latek z babcią...Synek wybiegł na klatkę i krzyczał z ogromną radością, przejęciem. Wreszcie mam braciszka, Kocham go -to są chwile bezcenne, mój mały chłopiec stał się moim niekwestionowanym bohaterem. Te uczucia skierowane do brata, były wyrazem akceptacji sytuacji, miłości do nas i głębokiej wiary w to, że brat nie odbierze mamy tylko da jeszcze więcej miłości w domu.

    OdpowiedzUsuń
  76. Jestem Mamą dwóch dziewczynek. Kocham je nad życie, co dzień im o tym przypominam, nawet w chwilach, gdy zmieniają się w dwa „diabełki”. One również okazują mi swą miłość na wiele sposobów… Starsza, sześciolatka, ma ułatwione zadanie, bo po prostu mówi: Mamusiu, a wiesz, jak bardzo Cię kocham? I tu zaczyna się licytacja, kto kocha kogo bardziej, i Ona zawsze chce mnie przebić. Często też przynosi mi swoje rysunki, przedstawiające całą naszą rodzinkę, latem przynosi mi bukiety i choć byłyby to tylko mlecze, to zawsze są ozdobą naszego domu. Często robi specjalnie dla mnie naszyjniki, pierścionki, bransoletki i z dumą patrzy, gdy je noszę. Młodsza natomiast, niespełna dwulatka, brak takich umiejętności musi nadrabiać czymś innym. Co dzień jednak pokazuje, że mnie kocha. Począwszy od ranka, gdy budzi mnie buziakiem, poprzez wyprawianie mnie z ciężkim sercem do pracy, witanie z otwartymi ramionami i okrzykiem MAMA, gdy wracam, aż do wieczora, gdy wtulona we mnie, ze swą maleńką dłonią na mym policzku, zasypia… A ja te wszystkie chwile uwielbiam i zbieram w matczynym sercu.

    Bogusława Kamecka
    bugi82@vp.pl

    Udostępnienie- https://www.facebook.com/people/Bogus%C5%82awa-Kamecka/100000891326301

    OdpowiedzUsuń
  77. Moja córeczka, jak na półtoraroczną dziewczynkę przystało, dopiero uczy się okazywać uczucia ;) Coraz częściej jednak zdarza się jej, że podbiega do kogoś z nas, obejmuje za nogi z całej siły, czeka aż wybrana osobistość ukucnie, rzuca się wtedy na szyję mówiąc "mama/tata komkam!" i dając cudownego "buziafa" zaśliniając nam przy tym pół twarzy ;) Jest przy tym tak rozbrajająco słodka, że by się chciało ją zjeść!
    Agnieszka Staśkiewicz
    strefamalucha@op.pl
    banner na http://strefa-malucha.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  78. Okazywanie miłości jest u nas codziennością ;)W najmniej oczekiwanym momencie moi chłopcy na cały głos krzyczą KOCHAM CIĘ MAMUSIU! i nie ważne czy stoimy w długiej kolejce do kasy, czy bawimy się na placu zabaw lub jesteśmy u znajomych. Czasem krzyczą tak głośno, że całe osiedle słyszy ;) Piękne serca-malowane,wycinane,czy lepione- zajmują cała powierzchnię lodówki, a z kazdego spaceru przynoszę piękne bukiety z mleczy i nie wazne ze ich łodyżki są tak krótkie że nie można za nie trzymać ;)Wyznania miłości wymalowane zostały nawet na ścianach (jakby nie było świeżo malowanych). Uwielbiam moich chłopców i choć czasem doprowadzają mnie do szału , ich miłość jest najwspanialsza na świecie!

    Kinga Gajda, ul. Wyszyńskiego 4c/2, 15-888 Białystok, fb Kinga Gajda lub Moliki Książkowe

    OdpowiedzUsuń
  79. Mój blisko dwuletni synek nie jest osobą zbyt kontaktową, co często jest dla mnie powodem do zmartwień. Nie umie też powiedzieć "kocham cię" nawet w dziecinnym, swoim języku, słabo u niego z mówieniem na razie, nie nauczył się też do tej pory dawania buzi, choć uczę go namiętnie od prawie półtora roku. Dlatego tak cenne i piękne są dla mnie te chwile gdy czuję, że on chce mi przekazać swoje uczucia. Czasem gdy sprzątam albo coś układam na podłodze, on podbiega do mnie i całym ciałkiem przywiera do moich pleców, wydając taki rozanielony dźwięk "mmmmmm"(ja też muszę wydać ten dźwięk, inaczej jestem popędzana jego niezadowolonym jęczeniem :) ). Gdy rano biorę go do swojego łóżka po przebudzeniu, przytula się do mnie z całej siły, a czasem podczas zabawy zbliża się do mnie czołem, z takim skupionym wyrazem oczu(ja robię to samo) i nagle przytula się całą buzią, śmieje się i chce aby go całować. Dla mnie, jako mamy, to najpiękniejsze chwile każdego dnia.
    Ania Winniczuk

    OdpowiedzUsuń
  80. Mój maluszek ma dopiero 3 latka i od niedawna zaczął mówić, że mnie kocha. To pewnie przez to, że często mówię swojej córeczce jak bardzo ją kocham. A jak ona to robi?
    Zazwyczaj dzieje się to, gdy kładziemy się spać. Ja zawsze kładę się obok niej. Leżymy chwilę, patrząc się na siebie. Ona zaczyna głaskać mnie swoją małą rączką po policzku, uroczo się uśmiecha i mówi "Kocham Cię mamusiu", a następnie całuje mnie w czoło albo policzek. Potem mówi "Dobranoc", odwraca się i idzie spać. To jedne z tych cudowniejszych chwil, które mogą się przytrafić mamie :)
    Kasia Król
    katarzyna_ignaczak@yahoo.com
    baner na blogu mamakobieta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  81. Mój Synek choć ma zaledwie 15 miesięcy, okazuje mi swoją miłość codziennie. Po każdym przebudzeniu i nie tylko wita mnie swoim uśmiechem z pięcioma ząbkami :) Uwielbia się przytulać i całować, nie ważne gdzie, ważne żebym to właśnie ja była koło Niego. Teraz, gdy jestem w drugiej ciąży, Synek pokazuje, że nie tylko mnie kocha, ale i swoje rodzeństwo w brzuszku, poprzez całowanie go i głaskanie (często wyglądające jak bicie mamusi - ale ja wiem, że według Niego to jest właśnie głaskanie dzidzi:)) Dziecko to największy skarb, który pokazuje swoją miłość każdego dnia :*

    Małgorzata Golonka
    malgorzatagolonka89@gmail.com
    udostępnienie na FB: https://www.facebook.com/malgorzatacepiga?ref=tn_tnmn

    OdpowiedzUsuń
  82. Jestem szczęściarą, ubóstwiam swoje dzieci, a gdy patrzę na nie – wiem, że mnie kochają.
    Starszak – nastolatek, mimo że wyższy ode mnie o głowę – wykorzysta każdą okazję, by mnie przytulić, objąć, pocałować. Wszelkie prace jakie wykonuje w domu, jak mówi, robi dla mnie, by sprawić mi przyjemność, bo jemu bałagan przecież nie przeszkadza. Cieszę się, że mimo „dzikiego” wieku, nie wstydzi się swych uczuć do mamy i nawet w rozmowach z kolegami słychać ten szacunek i miłość. Jestem z tego dumna, bo to też w dużej mierze moja zasługa.
    Natomiast nasze małe dwuipółletnie sreberko – mały, wiecznie spieszący się bzik – między jednym podskokiem, a drugim; między jedną, a drugą piosenką; między fikołkiem, a szpagatem, zawsze podbiegnie do mamy, ściśnie tak mocno za nogi, ręce, że nie mogę się uwolnić. Ba, nie chcę.
    Mała układa już własne piosenki, wierszyki, w których jest tyle miłości, nie tylko do mamy. Mówi po kilka razy dziennie, że bardzo mnie kocha i że jestem najlepszą i najpiękniejszą mamą. Nawet w nocy, gdy budzi się, aby sprawdzić, czy jestem obok, gładzi moje włosy i przez sen swoim ciepłym głosikiem pyta : mamusiu kochana jesteś tu??
    Całusy do zaślinienia, uściski do przyduszenia, uśmiechy aż do wzruszenia - to wszystko, czym karmi mnie codziennie moja córcia. I ciągła jej potrzeba, aby mama wszystko widziała, zaakceptowała i przyjęła w prezencie – bukiecik, wygrzebane z ziemi dżdżownice, wydłubane z kwiatka gąsienice, znalezione ślimaki, piórka. Obdarowuje mnie swym piskiem radości, słodkimi i złośliwymi minkami, śpiewem, tańcem i każdym swym oddechem.
    Jak to dobrze czuć się kochaną!!!!

    Katarzyna Sarnowska (kat-sar@o2.pl)
    lubię od dawna i udostępniam na FB

    OdpowiedzUsuń
  83. Moja Natalka nie wiem czytonormalne - ale daje mi paluszek do podgryzianiia. Gdy już ją wytarnmoszę , wycałuję po brzuszku i bużce ona zaczyna robić to samo. Tuli się do mne tak mocno ,że gdy łapie mnie załosy przyciska swoje czoło do mojego ... Tak mocno ,że aż czuję wszystkie kości. Gdy mówię daj mamie buzi , ona mnie cmoka i ucieka, gdy wychodzę z domu biegnie z płaczem krzycząc "mama" ostatnio zrobiła się mega przytulaskiem i cmokaczem . Gdy wrócę po zakupach do domu wyciąga ręce siada na kolana i cąłuje. Jestemn jej misiem powiedzią mi to . Sąsiadki dziecko nie może usiąśc u mnie na kolanach bo przybiega i "zaznacza swoje terytorium". Właśnie a co do tego paluszka, gdy się wybawimy , wypieścimy ona daje mi paluszka do podgryzania nikt go nie gryzie.. :) To chyba wraz z całowaniem najważniejsze przywileje mamy i tylko mamy ..
    Roksana Marek
    roksiaaa555@poczta.onet.pl
    http://mamainatalkatestuja.blogspot.com/2013/05/przesyeczki.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  84. Aleksandra Filipowska
    a.filipowska@poczta.onet.pl
    plakat udostępniony na FB: https://www.facebook.com/aleksandra.filipowska.5?ref=tn_tnmn


    Chyba każda kobieta stając się matką zaczyna mieć głowę pełną problemów, rzeczywistych i tych urojonych, tysiąckrotnie sobie coś wkręca, wpada w skrajne nastroje i co najgorsze traci wiarę w słuszność własnych decyzji, często pod wpływem "życzliwych" osób z otoczenia...
    Sama co jakiś czas w takie myślowe pułapki wpadałam i zaczynałam wątpić w swoje bycie dobrą mamą... Mój, teraz 21-miesięczny synek od początku był przez nas wychowywany powiedziałabym nie pod kloszem, z lekkim luzem i otwarciem na świat i ludzi. Nie nosiłam go do upadłego, gdy był niemowlakiem, nie bujałam uwieszonego w chuście, nie leżałam przy nim aż zaśnie. Jasne, że przytulałam, kochałam, smyrałam, miziłam, tuliłam do siebie, jak chyba każda kochająca matka, ale od początku chciałam przyzwyczaić go do samodzielnego usypiania chociażby. Oczywiście, gdyby były krzyki, płacze i wielkie nerwy to bym odpuściła, ale i on zdawał się nie potrzebować choćby tego ciągłego noszenia na rękach. Często byłam krytykowana przez moją teściową, która wszystko robiłaby inaczej, a w końcu doszło do tego, że według mnie stosowała wręcz psychiczny terror. Usłyszałam od niej kilka razy, że nie kocham go tak jak powinnam albo teksty w stylu "zobaczysz, będziesz żałować, że tego czy tamtego nie robisz" albo, że dziecko tyle ile miłości dostanie tyle odda itp. Mój synek jest bardzo radosny,otwarty, kocha się śmiać, nie ma problemu z zostawieniem go na dzień czy dwa u rodziców czy cioci, nie ma płaczów, lamentu, nie ma chowania się za spódnicę i uważam to za wielki plus. Jednak te jej słowa gdzieś tam w głowę mi się wbiły i faktycznie czasem nachodziły mnie wątpliwości czy dałam mu z siebie wszystko, co mogłam... Jednak odkąd jakieś 2 miesiące temu nauczył się dawać buzi, a od tygodnia zawsze wieczorem łapie moją twarz w swoje malutkie rączki, wpatruje się z bliska we mnie i cmoka w policzek - wiem, że wszystko jest tak, jak być powinno! Od 2 czy 3 tygodni synek okazuje mi też miłość spontanicznie, podchodzi do mnie, wyciąga raczki, ja się schylam, a on po prostu mnie obejmuje i przez kilka sekund stoi wtulony, zanim znów pobieganie się bawić. Te cudne momenty, gdy pokazuje swoją miłość, w tak czuły sposób, skomentował nawet wczoraj mój mąż słowami "musiałem na to czekać niemal 2 lata" :) Wiem, że każde dziecko jest inne, każde inaczej okazuje uczucia, pewnie są też różnice w zachowaniu dziewczynek i chłopców, ja jednak wiem, że mój synek nie musi siedzieć mi pół dnia na kolanach i trzymać za rękę, bym wiedziała, że mnie kocha.

    OdpowiedzUsuń
  85. Aleksandra Filipowska
    a.filipowska@poczta.onet.pl
    plakat udostępniony na FB: https://www.facebook.com/aleksandra.filipowska.5?ref=tn_tnmn


    Chyba każda kobieta stając się matką zaczyna mieć głowę pełną problemów, rzeczywistych i tych urojonych, tysiąckrotnie sobie coś wkręca, wpada w skrajne nastroje i co najgorsze traci wiarę w słuszność własnych decyzji, często pod wpływem "życzliwych" osób z otoczenia...
    Sama co jakiś czas w takie myślowe pułapki wpadałam i zaczynałam wątpić w swoje bycie dobrą mamą... Mój, teraz 21-miesięczny synek od początku był przez nas wychowywany powiedziałabym nie pod kloszem, z lekkim luzem i otwarciem na świat i ludzi. Nie nosiłam go do upadłego, gdy był niemowlakiem, nie bujałam uwieszonego w chuście, nie leżałam przy nim aż zaśnie. Jasne, że przytulałam, kochałam, smyrałam, miziłam, tuliłam do siebie, jak chyba każda kochająca matka, ale od początku chciałam przyzwyczaić go do samodzielnego usypiania chociażby. Oczywiście, gdyby były krzyki, płacze i wielkie nerwy to bym odpuściła, ale i on zdawał się nie potrzebować choćby tego ciągłego noszenia na rękach. Często byłam krytykowana przez moją teściową, która wszystko robiłaby inaczej, a w końcu doszło do tego, że według mnie stosowała wręcz psychiczny terror. Usłyszałam od niej kilka razy, że nie kocham go tak jak powinnam albo teksty w stylu "zobaczysz, będziesz żałować, że tego czy tamtego nie robisz" albo, że dziecko tyle ile miłości dostanie tyle odda itp. Mój synek jest bardzo radosny,otwarty, kocha się śmiać, nie ma problemu z zostawieniem go na dzień czy dwa u rodziców czy cioci, nie ma płaczów, lamentu, nie ma chowania się za spódnicę i uważam to za wielki plus. Jednak te jej słowa gdzieś tam w głowę mi się wbiły i faktycznie czasem nachodziły mnie wątpliwości czy dałam mu z siebie wszystko, co mogłam... Jednak odkąd jakieś 2 miesiące temu nauczył się dawać buzi, a od tygodnia zawsze wieczorem łapie moją twarz w swoje malutkie rączki, wpatruje się z bliska we mnie i cmoka w policzek - wiem, że wszystko jest tak, jak być powinno! Od 2 czy 3 tygodni synek okazuje mi też miłość spontanicznie, podchodzi do mnie, wyciąga raczki, ja się schylam, a on po prostu mnie obejmuje i przez kilka sekund stoi wtulony, zanim znów pobieganie się bawić. Te cudne momenty, gdy pokazuje swoją miłość, w tak czuły sposób, skomentował nawet wczoraj mój mąż słowami "musiałem na to czekać niemal 2 lata" :) Wiem, że każde dziecko jest inne, każde inaczej okazuje uczucia, pewnie są też różnice w zachowaniu dziewczynek i chłopców, ja jednak wiem, że mój synek nie musi przesiedzieć mi pół dnia na kolanach i trzymać za rękę, bym wiedziała, że mnie kocha.

    OdpowiedzUsuń
  86. Agnieszka Ciechanowska22 maja 2013 14:16

    Ja o poranku dostaję tonę całusów z obowiązkowym włożeniem małego palucha w oko:) Pierwsze słowa jakie słyszę po przebudzeniu to 'oczi, Mama oczi' czasem troszkę boli ale to najsłodszy sposób okazywania miłości jaki dane mi było poczuć kiedykolwiek w życiu. Tak właśnie smakuje mi Macierzyństwo..

    Agnieszka Ciechanowska
    plakat udostępniłam na fb
    agn.ciechanowska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  87. Od dłuższego czasu mój roczny synek okazuje mi miłość całym sobą. :) Nie ma chwili, żebym mogła spokojnie i bez jego płaczu wyjść choćby do kuchni czy łazienki. :D

    Najzabawniejsze jest to, że jeszcze miesiąc temu tak nie było. Wtedy to dopiero czułam się dumna, gdy Wojtuś, bo tak ma na imię, ucząc się chodzić puszczał czyjąś rękę, żeby pochwycić mnie z całej siły za palec i wędrować dalej. Albo trzymając go na rękach po wyczerpującym dla niego dniu nie chciał iść do nikogo innego (obracając go w stronę danej osoby i pytając się "czy pójdzie do taty/dziadka/cioci?" szybko się odwracał i wtulał w moją szyję ^^).

    Ciekawa jestem co nowego mi niedługo zaserwuje. :D

    Pozdrawiam,
    Magda Bolda; sasori@interia.pl; plakat konkursowy zamieszczony na FB;

    OdpowiedzUsuń
  88. Witam,
    mój syn Michał ma 1,5 roku i ogólnie jest przylepą, rozdaje buziaki wszystkim, każda starsza pani w parku to baba, a wszystkie młode blondynki to nianie. Wychodząc z parku wszystkim robi papa i śle całusy na prawo i lewo. Na co dzień bywa tak że jak tylko wrócę z pracy podbiega daje ciuma, głaszcze mnie po głowie:) (nie wiem dlaczego tak robi) i ucieka do zabawy. Jak już jesteśmy razem to często podchodzi szybko się przytulić.
    Ale ale jakieś dwa tygodnie temu stało się coś tak niesamowitego że nie zapomnę tego do końca życia. Moja Kochana żabka zawsze po kąpieli jak ubieram go w piżamkę wstaje i kładzie główkę na moim ramieniu, chwilę się przytulamy i sam idzie położyć się do łóżeczka. W ten niesamowity wieczór oprócz tego że położył głowę na ramieniu to jeszcze mocno objął moją szyję swoją małą rączką. Taki mały gest a dla mnie taki ważny bo w ten sposób okazał mi jak bardzo mnie kocha. Aż łza się w oku pojawiała. Taka dumna jestem z tego mojego małego urwisa i tak bardzo go kocham że to już jest dla mnie najpiękniejszy prezent na dzień matki.
    Justyna Hausner
    ju_sti@op.pl
    https://www.facebook.com/justyna.hausner.9/posts/189073634583418

    OdpowiedzUsuń
  89. udostepnione na blogu okiemnadin.blogspot.com
    mail: ilonusek@gmail.com


    Moja córeczka mimo, iż jeszcze nie mówi i na słowa "kocham cię mamusiu" będę musiała jeszcze troszkę poczekać potrafi okazać swoją miłość..
    * jej uśmiech, rozczulający, powalający mnie na kolana mówi wszystko!! I ten błysk w oku i spojrzenie, wtedy wiem, że jestem dla niej najważniejsza na świecie!!
    * "grzebanie" w moich włosach codziennie przed zaśnięciem, pomimo, iż w duchu myślę, żeby je już zostawiła, bo wyjdę z tego prawie łysa uwielbiam, a ja wiem, że czuje się przy mnie bezpieczna!
    * buziaczki, kiedy sama z siebie podchodzi i robi tzw. dziubek i cmoka z głosem!
    * kiedy się uderzę i mimowolnie powiem "ałaaa" biegnie by pocałować moje zranione miejsce i kiwa głową "nieeee nieee nieee" co oznacza: już nie boli??
    * kiedy nie odwzajemniam cmoknięciem buziaczka wtedy obraca moją twarz i całuje w jeden policzek, drugi policzek i czoło...

    Ale nie tylko fizyczne okazywanie miłości dostrzegam, ja mam łzy w oczach ze szczęścia kiedy nauczy się czegoś nowego... pierwszy uśmiech, pierwszy śmiech, pierwsze kroczki, pierwsze słowo: MAMA, pierwsza kupka na nocnik cieszy mnie bardziej niż cokolwiek innego na świecie i w jej oczach widzę, że ona cieszy się, że mogła sprawić mi przyjemność... dla takich chwil warto żyć... warto, żyć jeśli ma się świadomość że dla kogoś, kogo nosiło się pod sercem jesteś najważniejszą osobą na świecie!!!

    OdpowiedzUsuń
  90. oczywiście zapomniałam się podpisać: Ilona Kowalczyk :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  91. Witam Serdecznie i z chęcią dołączę :)
    Banerek udostępniłam na blogu http://kropleszczescia.blogspot.com/ oraz na fb https://www.facebook.com/kropleszczescia?ref=hl, lubię na fb jako Monika Pujanek i Krople Szczęścia :)

    Moje maluszki okazują mi miłość na milion różnych sposobów :)
    Moi najmłodsi chłopcy uwielbiają się na mnie wdrapywać,
    przymykają wtedy oczka i z otwartą buźką polują na buziaki :)
    To tak zabawnie wygląda gdy dwa małe łobuzy po obu mamy stronach polują na buziaki :)
    Oni są szczęśliwi, a ja sama szczęśliwa i przeważnie cała obśliniona.
    Olunia najczęsciej rzychodzi do mnie, prosi o "opa"
    a gdy ją wezmę oplata mnie rączkami i mówi "kokam ce mama" :)
    Roksanka jako ta najstarsza, najczęściej po prostu przychodzi,
    przytula się do mnie i mówi, kocham cię mamo :)
    Oprócz tak bezpośredniego okazywania sobie uczuć
    uwielbiamy wygłupiać się razem na podłodze,
    lub po prostu razem sobie leżymy, patrząc sobie w oczka,
    wtuleni w siebie na wzajem nie potrzebujemy słów.
    Tą miłość czuć. Tą miłość widać. Gdy dziewczynki przyniosą mi laurkę,
    gdy chłopcu pędem raczkują do mnie, ścigając się który będzie pierwszy,
    gdy Roksanka przychodzi i pyta, pomóc Ci w czymś mamo?
    Lub gdy Olunia przybiega do mnie zaaferowana
    pokazując kolejnego upolowanego w ogródku robaczka :)
    To też wyrazy miłości. Piękne, najpiękniejsze momenty,
    w których czuję, że bycie mamą to najpiękniejsze co mogło mnie spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  92. Joanna Wilczewska25 maja 2013 14:51

    Konkurs udostepniłamna FB :-)
    asiawil46@interia.pl

    Każdy mój poranek z synusiem pełen jest czułości,
    słodki uśmiech na dzień dobry,już od rana gości.
    Przytulaski w łóżku,wspólne bajek oglądanie,
    potem szybko z łóżka na pyszne śniadanie.
    Całusy z zaskoczenia, w przerwanej zabawie,
    i kulanie się w objęciach na zielonej trawie.
    "Moja mamusia jest najmądrzejsza... jest ładna, dobra i w ogóle odlotowa,
    czyz można chcieć więcej słysząc od dziecka takie słowa?
    Obrazek z mamą gdzie serduszek czerwonych zatrzęsienie,
    zerwany kwiatek powiędły od uścisku -każdej mamy marzenie.
    Kiedy padnie w ramiona i patrzy w me oczy pełen zaufania,
    widzę w nich bezgraniczną miłość, 100% kochania.
    Gdy malutkimi "łapkami" pogłaszcze po buzi, niczym promyk słońca rozświetla me życie,
    by już zawsze było tak pięknie... wtedy marzę sobie skrycie.
    Takie drobne gesty, a jakże cudownie miłość wyrażają,
    całą,dzieciecą szczerość maleńkiego serduszka odddają.

    OdpowiedzUsuń
  93. Moja dwuletnia córcia Panna M bardzo mnie zaskoczyła i rozczuliła swoim ostatnim okazaniem miłości. Przybiega do mnie ostatnio, rzuca mi się na szyję i mówi do mnie mamusi "kofam cię" i dalej mówi "foć mamusiu zrobię ci ucesanko żebyś ładnie wyglądała, bo jesteś moją ładną mamusią. " I rozbroiła mnie zupełnie tym. Po czym usiadłam na podłodze a Panna M wzięła grzebyk i zaczęła nieporadnie mnie czesać. na koniec powiedziała "mamusiu uczesanko gotowe już jesteś ładna, kofam cię"
    skorpionekk1@wp.pl
    udostępnienie na fb. i blogu
    Karolina Sikorska

    OdpowiedzUsuń
  94. Nie spodziewałam się, że tak, wydawałoby się, banalne pytanie przysporzy mi kilka chwil głebokiego zastanowienia.
    Bo jakże mam opisac, zdefiniować wszystkie te uczynki moich dzieci, dziewięcioletniego Konradka i dwuletniej Irminki.
    Zacznę więc od mojej młodszej pociechy. Dziecię to nie mówi jeszcze, ale swoją gestykulacją, energią, mimika i sprytem doskonale nadrabia braki w mowie. O 5 rano już potrafi przekonac mnie do wysmienitej zabawy laleczkami, misiami, klockami itp. Biedni ci nasi sąsiedzi, oj biedni :( Moja córka bowiem, nie rozróznia dni tygodnia, a 5 rano to jej ulubiona pora wstawania. Po takiej zabawie tuli mnie, całuje, chwilę odpocznie, by potem znów tym swoim spojrzeniem pełnym uroku przekonac mnie do kolejnej zabawy, spaceru. Wie, że uwielbiam spędzać z nią czas.
    Mój syn natomiast miłość okazuje mi przez pomoc mi każdego dnia. Nikt tak nie robio zakupów, nikt tak nie opiekuje się swoja młodszą siostrą jak on. W wolnych chwilach uwielbiamy razem rysować. Oczywiście, on rysuje, ja ociupinke podpowiadam. I tu jest meritum sprawy. Mój syn wspaniały talent, bujna wyobraźnie, ale czasem, aby zrobic mi przyjemność, prosi mnie o radę. Rozrózniamy więc juz "chmurki mamusiowe" i "Kotki synusiowe". Kazdy z nas jest fachowcem w jakimś elemencie plastycznym.Rysunki mojego syna zdobią nasze mieszkanie, sa najpiekniejszymi prezentami na rózne świeta i uroczystości.
    Jednak kazda rozmowa z moimi dziecmi, każda zabawa, kazda chwila jest niepowtarzalnym dowodem na istenienie miłości bezwarunkowej...Wystarczy, że One sa obok mnie...To najwiekszy dowod miłości.

    OdpowiedzUsuń
  95. I z tego wszystkiego nie podałam info :(
    Ania Śniosek
    anulka2323@o2.pl
    plakat udostepniony na fb

    OdpowiedzUsuń
  96. udostępnione: facebook
    dzanus_192@wp.pl Janus Jadwiga
    Moje dziecko okazuje mi miłość przytulając się mocno do mnie i poklepując mnie po ramieniu. Mój ulubiony moment. Czuję się tak jakby mnie próbowała pocieszać. Często gdy jesteśmy na spacerze, trzymamy się za ręce a ona woła "Mamo!" M: "Słucham ciebie córeczko?" A: "Mama!" M: "Słucham?" A: "Mama!" M:" Anastazja! :)" Dopiero gdy usłyszy swoje imię spogląda na mnie z uśmiechem na twarzy. Wieczorem gdy już kładziemy się do snu zaczyna się lawina uczuć. Moc buziaków na dobranoc, miziania po twarzy po rękach. Taki mały macacz. Jakby nie mogła usnąć bez mojej ręki. Pamięta o tym bym i ja była przykryta jej kocykiem choć jet taki niewielki. A dziś już przeszła samą siebie. Staram się jak mogę unikać podawania jej słodyczy ale odnalazła zachomikowanego lizaka od babci. Długo mnie męczyła by go otworzyć. Gdy w końcu już się do niego dostała przyszła by się nim podzielić. Z tą ząłzą która nie chciała jej go dać. ale najbardziej, najbardziej mnie wzruszyła gdy byłyśmy u mojej mamy. została wtedy z ciocią na 15 minut. Tak się stęskniła że jak usłyszała że wjeżdżam na podwórko wybiegła na schody wołając mnie ze łzami w oczach. Nie mogłam się powstrzymać i już zaraz płakałam z nią ze szczęścia. Moje dziecko każdego dnia okazuje mi swą miłość w gestach, małych czynach. Te małe oczka mówią wiele.

    OdpowiedzUsuń
  97. Sposobów na okazywanie miłości jest wiele,
    nie tylko na co dzień lecz i na niedzielę.
    Po pierwsze nie kłócić się i nie pyskować,
    nerwy na wodzy, zawsze zachować.
    Po drugie nie sprawiać przykrości
    i smutku, który przenika wszystkie kości.
    Szanować ją po trzecie,
    bo jest najważniejszą osobą na świecie.
    Po czwarte nie wyręczać się Mamą,
    od czegoś nam bóstwo u góry rączki dało.
    Po piąte pomagać jej nie tylko w domu,
    czasem jawnie, czasem po kryjomu.
    Po szóste, poświęcać jej czas
    każda chwila w jej towarzystwie jest cenna dla nas.
    Po siódme przypominać że ją kochamy,
    to wywołuje uśmiech na twarzy każdej Mamy.
    Po ósme nie nazywać ją ,,Starą'' i innymi epitetami
    Mama zasługuje by obdarzać ją czułymi słówkami.
    Po dziewiąte
    przynosić jej ze szkoły mnóstwo piątek.
    Po dziesiąte powody do dumy dawać
    i okazywać uczuć nigdy nie przestawać.

    Polubiłam, udostępniłam jako : Iwona Matelska na fb.

    OdpowiedzUsuń
  98. O miłości, jaką dziecko darzy swoją mamę, która swój początek bierze jeszcze w brzuchu, stopniowo rozkwita, a co najważniejsze jest bezwarunkowa, być może nie mogę za dużo powiedzieć, bo ... jestem tatą, ale za to jak wielką siłę ma widzę każdego dnia. I choć córeczka ma jest wesołym dzieckiem i chętnie spędza czas z innymi członkami rodziny, to słysząc głos powracającej mamy i widząc jej uśmiechnięta buzię zamienia się w skowronka i wymachuje rączkami niczym fruwający motylek. To ciepło mamy ciała uspokaja moją kruszynkę, jego zapach sprawia, że czuje się bezpieczna. A Ala? (7 miesięcy) Chyba nikomu tak głęboko jak mamie nie patrzy w oczy, tylko do niej uśmiecha się całą buzią, piszcząc jednocześnie z zachwytu i nikogo poza swą mamą nie głaszcze po policzku. Czy mogą być jakieś piękniejsze wyrazy miłości? Dla mnie nie, zwłaszcza, że ja jako tata i moja córka musimy wspólnie wypracować poczucie bliskości i przywiązania.

    Robert Pacholski
    r_pacholski@wp.pl
    Udostępnienie: FB

    OdpowiedzUsuń
  99. Moja 3,5-letnia córeczka Ania to mistrzyni w okazywaniu uczuc. Poza calusami, które sá wrécz obowiázkowymi elementami dnia, mamy swoje inne codzienne rytualy "kochaniowe"- jak to mowi Ania.
    Rano sá poranne przytulaski, a wieczorem wieczorne. Ania wtula swojá glowké w mojá szyjé i mocno obejmuje ráczkami. Wtedy tez zawsze wyznajemy sobie milosc. Mowié Ani,ze mam przy sobie dwa najwiéksze skarby, a Ania dodaje: jeden w brzuszku, drugi obok.
    Za 3 tygodnie przyjdzie na swiat siostra Ani, tyle czulosci, ile okazala mi w czasie ciázy,nie otrzymalam chyba w czasie calego swojego zycia. Moj brzuch codziennie jest wycalowywany wzdluz i wszerz. Ogrom malowidel,jakie pozostawiajá ráczki Ani na tym ruchomym warsztacie malarskim, moglby nadawac sie do muzeum na wystawé. A najbardziej rozczulaja mnie slowa: Mamo, uwazaj na siebie i na dzidziusia:).
    Emilia Wereniewicz-Ezeibe
    udostépnienie na fb
    emaran@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  100. Okazywanie miłości po przez dawanie całusów i przytulenie, po przez ofiarowanie własnoręcznie zrobionych drobnych upominków typu laurka, bukiecik z bibuły, po przez posłuszeństwo, szczere rozmowy zakończone słowami Mamusi kocham Cie :)

    Aneta Jaworska
    atena20@poczta.onet.pl
    post konkursowy udostepniony i polubiony

    OdpowiedzUsuń
  101. Moja córcia Natalka, szalona 4-latka okazuje mi uczucia na swój mały, dziecinny sposób. Przede wszystkim poprzez przytulanie, po prostu podchodzi do mnie i przytula się do mojej twarzy i obejmuje małymi rączkami zupełnie bez powodu. Bywa, że daje mi małego całuska, bo podobnie zawsze się witamy każdego dnia:)
    Ale Natalcia ma też inny sposób, na powiedzenie mi jak ważna dla niej jestem. Daje mi swoje ciasteczka, cukiereczki i dzieli się dosłownie wszystkim - bo jak mawia "To dla mojej kochanej mamusi". A dlaczego? "Bo mamusia jest słodka". I właśnie takie słowa, proste i skromne gesty są tak naprawdę wielkie i nawet taka cukierkowa miłość w wyrażaniu uczuć, jest dla mnie najpiękniejsza, bo płynie wprost z małego serduszka:)

    Magda Szafarowska
    zaba233@gmail.com

    Udostępnione na FB

    OdpowiedzUsuń
  102. Zgłaszam się :)
    copacabanaa@op.pl
    Według mnie najpiękniejszym sposobem okazywania uczuć przez dzieci są bezintersowne buziaki czy przytulanie swoich rodziców,kiedy nie ma ku temu większych powodów. Takie małe niespodzianki najbardziej trafiają w serce, bo wiadomo, że są szczere, nieuzależnione od jakichkolwiek podarunków, po prostu prosto z serca :) Uwielbiam, kiedy dzieci swoją wdzięczność i radość okazują istnym "tupanym" tańcem, chodzi mi oczywiście o dość małe dzieci, które z radością biegają i tańczą ze szczęścia. Czasem okazywaniem uczuć może być nawet szczery uśmiech, który niesie ze sobą tyle wdzięczności i miłości co wyjątkowe życzenia.
    cudowne nagrody! kosmetyki mariza i effectima!!!! ah i oh ;)

    OdpowiedzUsuń
  103. banerek : http://copacabanaa.blogspot.com/
    copacabanaa@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  104. polubione i udostępnione na fb: https://www.facebook.com/katarzyna.iskrzak?ref=tn_tnmn
    koma7@buziaczek.pl
    Katarzyna Iskrzak

    Jestem mamą 4 letniego Florianka - małego łobuziaka, przedszkolaka i najkochańszego dziecka na świecie. Florek ma w sobie wiele emocjonalności i czułości, którą obdarowuje mnie kiedy tylko się da. Jednak najlepszym sposobem wyrażania swoich uczuć jest przygotowywanie dla mnie obiadów i lodów, które są przeważnie plasteliną nabitą na jakiś ołówek, lub kredkę. Kiedy z dumą przynosi mi tak wykwintne danie, na jego buźce zawsze gości piękny uśmiech, a dla mnie jest to zawsze sama przyjemność. W końcu facet, który gotuje to skarb :p

    OdpowiedzUsuń
  105. Moje dziecko okazuje mi miłość poprzez przytulanie, uśmiechanie się do mnie, słodkie całusy.

    Andrzej Jaworski
    misiaczek55@poczta.onet.eu
    Udostępniona informacja na FB

    OdpowiedzUsuń
  106. Mój synek ma 2,5 roku. Odkąd umie dawać całuski i przytulać się w ten sposób okazuje mi swoją miłość. Oczywiście to nie jest jeden całusek tylko ma taki swój rytuał: podchodzi do mnie, wpycha dupkę na kolana, bierze moją buzię w swoje malutkie rączki i całuje mnie GŁOŚNO w policzek, oko prawe, lewe, czubek nosa. Następnie karze przekręcić mi buzię w jedną stronę i wtedy dostaję CICHUTKIEGO całuska w ucho a następnie w drugie ucho. Często też masuje mi barki a następnie rzuca się na szyje i mówi moja,moja, moja :)
    Beata Zając
    plakat udostępniony na facebooku
    flower_84@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  107. Moje słoneczko okazuje mi miłość poprzez: robienie dla mnie nie tylko od święta laurek, obrazków, które własnoręcznie wykonuje, prośby wyjścia na spacerek, przytulanie się, nie grymaszenie przy stole, uśmiechanie się.

    Sabina Jaworska
    myszka1212@onet.eu
    udostępnione na FB

    OdpowiedzUsuń
  108. Moje dziecko tylko bywa aniołkiem (najczęściej podczas snu)... Kilka dni temu nakarmił naszego psiaka, Reksa, przygotowanymi do smażenia na duży rodzinny obiad kotletami schabowymi, bo "piesek wyglądał mu na głodnego". Bartuś zapomniał, że rano wspólnie karmiliśmy Reksa. Cóż, rodzinka musiała zadowolić się pysznym sernikiem i kawą, bo z kotletów już nic nie zostało.
    W ramach przeprosin dostałam od synka bukiecik kwiatków w - jak się wyraził - "dowód wielkiej miłości syna do mamy", więc nie mogłam się na niego gniewać…dopóki nie dowiedziałam się, że kwiatki zostały nielegalnie zerwane z pielęgnowanego ogródka groźnej sąsiadki. Złość przeszła po godzinie, bo sama nie przepadam za sąsiadką, a piękne kwiatki zostały na dłużej, przypominając mi o jego uczuciu :)
    Mojego drugiego aniołka z rogami, który jeszcze rośnie w brzuchu, już teraz rozpiera energia i strasznie kopie..ciekawe, jak poradzę sobie z dwoma urwisami ;)

    OdpowiedzUsuń
  109. (D)otyka mojej buzi swymi pulchnymi rączkami,
    (Z) radością, która błyszczy mu w oczach iskierkami.
    (I) bierze mnie za rękę, i wtula się w me ciało,
    (E)ch, jakby chciał powiedzieć: „jest mi Cię wciąż za mało”,
    (C)ałuje mnie w policzka, i głaszcze po mej głowie,
    (K)ochani, wiem dokładnie, co teraz do mnie powie:
    „(O)ch, dobrze, że już wstałaś, i że jest znowu rano,
    Bo przecież wiesz to dobrze, bardzo Cię kocham mamo! :-)
    Dana Paron, udostępnienie na FB, wapwap@interia.pl
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  110. Jak dziecko okazuje miłość? Najpiękniejszymi i najprostszymi słowami, tak jak potrafi "Kocham Cię Mamuś" do tego soczysty buziak i przytulanki ♥ I jeszcze skarbami ze spaceru, kamyczki, szyszki, kwiatuszki do zasuszenia, a nawet nasionka roślin "bo przecież kiedyś kupimy ogródek mamo, tak, jak chcesz..." A ostatnio mój synek powiedział "Mamo, dziękuję ci, że zakochałaś się w tacie, bo teraz ja jestem na świecie"

    Agnieszka Rados- Dargiel
    meil: agnieszkarados@wp.pl
    Profil fb: https://www.facebook.com/agnieszka.dargiel.9

    OdpowiedzUsuń
  111. Agnieszka Surmacz26 maja 2013 21:14

    Agnieszka Surmacz
    agakik@poczta.onet.pl
    Plakat udostępniłam na moim Facebooku.

    Dwuletnia córcia co dzień rano otwiera oczka i pierwsze co robi to woła "Mama, Julcia oć" co znaczy, że mam ją wziąć z łóżeczka do siebie. I te poranne chwile właśnie są najwspanialsze, tulimy się do siebie, głaszczę Julię po włoskach, a ona wtedy nawet nie drgnie. A jak przymknę na moment oczy, żeby złapać resztki sennych wspomnień, ona myśli że śpię i od razu zabiera się do akcji. Tuli się do mnie co sił w ramionach i całuje. Ciuma w policzki, w czoło w nos, gdzie trafi. Wie, że to mnie tak bardzo rozczula, że nie wytrzymam, że muszę się uśmiechnąć, odwzajemnić całuska, z całego serca ją przytulić, i tak turlamy się wtedy przy łóżku, wesoło popiskując, kocham to. W tajemnicy przyznam, że czasem trochę oszukuję, i mimo, że nie jestem śpiąca to udaję :)

    OdpowiedzUsuń
  112. Banner na FB: https://www.facebook.com/anna.kawalczuk/posts/135404939987170
    Banner na blogu: http://strefaniezalezna.blogspot.com/
    Mail: strefaniezalezna@gmail.com
    Anna Kawalczuk

    Moje dziecko, to jeszcze mały brzdąc, ale specyficznie pokazuje jak bardzo mnie kocha :). Najpierw przytula mnie mocno a później wydaje z siebie "aaaa". Im dłuższe to "aaaa" tym bardziej mnie kocha danego dnia :).

    Na tą okazję przypomniał mi się także fajny wierszyk Marion Stroud ;).

    " Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi
    słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

    Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem,
    mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".

    Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia
    najdrobniejszego jej szczegółu.

    Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa,
    nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

    Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś
    przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

    Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko
    pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

    Miłością jest... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli:
    "Wszyscy to robią".

    Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi
    i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też
    z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

    Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem,
    że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość."

    OdpowiedzUsuń
  113. Elżbieta Pacholec26 maja 2013 21:32

    Moja córeczka,na swój niemowlęcy sposób,okazuje mi miłość każdego dnia. Kiedy budzi mnie mizianiem po ramieniu, szczypaniem,czy wyrywaniem włosów, kiedy pełznie w moim kierunku i wdrapując się na moje kolana mówi "ma-ma" i kiedy zasypia, trzymając w swojej małej rączce, moją dłoń, ściskając w piąsteczce skrawek mojego ubrania, byle być bliżej mmnie. Jednak najbardziej, o tym jak bardzo mnie kocha i ufa mi,przekonałam się podczas naszej kilkudniowej wizyty w szpitalu,gdy na widok białego personelu, lgnęła do mnie całym swoim małym ciałkiem, wtulając się i chowając w moich ramionach, w czasie zabiegów,dodawałam jej otuchy trzymając za łapkę a moja Kruszynka odwdzięczała się uśmiechem,poprzez łzy. Ma dopiero 8 miesięcy,a już potrafi okazać miłość całym swoim dziecięcym erduszkiem...


    udostępnienie na facebook'u
    e.pacholec@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  114. Czuła, tuląca pieszczotliwie serce i duszę dźwięczna, unikalna rapsodia miłości rozbrzmiewa od pięknego momentu wyłonienia się na tym świecie prawdziwego skarbu. To przecież dziecko jest największym darem losu, iskrą prawdziwego szczęścia dla rodziców i cudem, które sprawia, że znów odkrywasz paletę tęczowych barw. Wkraczasz w świat baśni, na nowo poznajesz głębię życia i delektujesz się najbogatszym i najsłodszym smakiem jakim jest macierzyństwo. Macierzyństwo powoduje, że wiosna budzi się pośród zim i nawet wśród chłodów pachną kusząco bzy, pobudzając każdy zmysł. Każde wrażenie dotykowe, jedno małe, muśnięcie drobniutkimi usteczkami, niewinne, anielskie spojrzenie i uśmiech są sygnałem silnej emocjonalnej więzi. Rozmowa z moim synkiem w formie "a gu a gu" to już znak, że mi ufa i kocha bezgranicznie. Rozbawione oczka patrzące na mnie z podziwem, kruche ciałko wtulone we mnie, rozczulające scenki rodzącej się męskiej przyjaźni ojca z synem stanowią rozkoszny repertuar najpiękniejszych chwil w moim życiu. Tak synek okazuje mi miłość - jest przy mnie i każdego dnia rozpromienia teraźniejszość swoim istnieniem :)
    Alarmuję, że udostępniłam na fb plakat konkursowy:
    https://www.facebook.com/barbara.wojda.7?ref=tn_tnmn
    Barbara W.

    OdpowiedzUsuń
  115. Zapomniałam podać e- mail... Naprawiam ten defekt: sankofa@interia.pl
    Barbara Wojda
    https://www.facebook.com/barbara.wojda.7?ref=tn_tnmn

    OdpowiedzUsuń
  116. Kochany mój Bobasku!!!!
    TY sprawiasz , że cały dzień jest pełen blasku.
    Wystarczy mojego maleństwa urocza mina,
    a o problemach się zapomina.
    Jego wesoły uśmiech od ucha do ucha,
    to jak ciepły wiatr na mnie bucha i huha.
    Serce mi bije z niezwykłą prędkością,
    przytulenie mocne jest olbrzymią przyjemnością.
    To moja dziecina kochana,
    budzi mnie z samego rana,
    i często dodaje otuchy,
    w deszczowy dzień czy w dzień suchy.
    Niekiedy wystarcza malucha spojrzenie,
    ale najprzyjemniejsze jest po prostu przytulenie.
    Kontakt fizyczny z dzieckiem jest jak oderwanie się od rzeczywistości,
    myślę, że każda mama potrzebuje od dziecka bliskości.
    Całuski w szyję, w policzki i po brzuszku,
    to ogromna moc w dziecka serduszku.
    Miłość maluszka jest przecież bezinteresowna,
    pełna miłości postawa jest dla mamy wymowna.

    Alicja Śnieżek
    alice139@interia.pl
    polubione i udostępnione na facebooku

    OdpowiedzUsuń
  117. Kochany mój Bobasku!!!!
    TY sprawiasz , że cały dzień jest pełen blasku.
    Wystarczy mojego maleństwa urocza mina,
    a o problemach się zapomina.
    Jego wesoły uśmiech od ucha do ucha,
    to jak ciepły wiatr na mnie bucha i huha.
    Serce mi bije z niezwykłą prędkością,
    przytulenie mocne jest olbrzymią przyjemnością.
    To moja dziecina kochana,
    budzi mnie z samego rana,
    i często dodaje otuchy,
    w deszczowy dzień czy w dzień suchy.
    Niekiedy wystarcza malucha spojrzenie,
    ale najprzyjemniejsze jest po prostu przytulenie.
    Kontakt fizyczny z dzieckiem jest jak oderwanie się od rzeczywistości,
    myślę, że każda mama potrzebuje od dziecka bliskości.
    Całuski w szyję, w policzki i po brzuszku,
    to ogromna moc w dziecka serduszku.
    Miłość maluszka jest przecież bezinteresowna,
    pełna miłości postawa jest dla mamy wymowna.

    Alicja Śnieżek
    alice139@interia.pl
    polubione i udostępnione na facebooku

    OdpowiedzUsuń
  118. Piękne wypowiedzi, choć szkoda ale niektóre nie na temat... Mam nadzieję, że zostanie to uwzględnione przy wyborze wygranych. P.S. W razie wątpliwości ja nie brałam udziału w konkursie i nikogo nie faworyzuje!
    Hanka Gołap

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie. Chętnie poznam Twoją opinię.