czwartek, 26 września 2013

Spacer po lesie




Sezon grzybkowy więc i my wstąpiliśmy do lasu (nie pytajcie ile znaleźliśmy. Dobry grzybiarz to ze mnie nigdy nie był). Wstyd przyznać, ale był to nasz pierwszy raz odkąd jest Kuba na świecie. Mimo, że mieszkam na wsi i las mam prawie po sąsiedzku. Z dzieckiem się nie pchałam, bo bałam się że się zgubię, a z moją orientacją w terenie to niestety wysoce możliwe. Bałam się kleszczy, pająków, dzików, żmij, wilków...no dobra wyobraźnia mnie trochę poniosła. Zwłaszcza z tymi wilkami :) 

Na szczęście wilk w lesie był tylko jeden i to całkiem sympatyczny i niegroźny. Na oko niecałe 90 cm wzrostu. 
Na szczęście w lesie się nie zgubiliśmy, kleszcza nie złapaliśmy, nic nas nie zjadło, Kuba zachwycony więc bilans spaceru dodatni. Warto. Polecam. 



Kuba ubrany w strój od Pinokio
Pinokio jest producentem odzieży dziecięcej i niemowlęcej z Piotrkowa Trybunalskiego. Miasta, w którym spędziłam parę latek swojego życia.  Chyba między innymi stąd mój sentyment do tej firmy. 
Jednak  oczywiście nie tylko o miasto chodzi. Pinokio oferuje ubrania w bardzo oryginalnym, ciekawym wzornictwie, w bardzo niskiej cenie, z zachowaniem wszelkich standardów i wysokiej jakości. Dla przykładu. Spodnie, które my mamy, są dostępne w sklepie za 18 zł :) Grzech nie brać :) Znajdziecie je tu: Spodnie "Jungle"


Nasze spodnie są cieniutkie, bardzo dobre na sezon wiosenno-letni lub wczesnojesienny . W chłodniejsze dni warto dorzucić pod nie jakieś cieńsze rajstopki lub podkolanówki. 
Bawełniane, mięciutkie spodenki  udające poprzecierany jeans. Wygodne do tego stopnia, że Kubie zdarzało się w nich nawet spać. 
Spodnie mają jeden minus - brak sznureczka przy gumce. Przez co trochę lecą z naszej chudej dupki.  

No i  wilczki. Wilczki mamy w dwóch kolorach. Niebieskim i szarym (szara na zdjęciach poniżej).
Wilczki są nadrukowane na materiale w ten sposób by się nie ścierały. Przy szyjce zapięcie na trzy napki, dla wygodnego zakładania i zdejmowania. 100% bawełny, tak samo jak w przypadku spodni. 
Niestety nie widzę wilczków już w tym momencie w sklepie.

Cóż mogę więcej napisać? Zajrzyjcie sami, jeśli chcecie ubrać swoje maluchy oryginalnie i niskim kosztem.
Fanpage Pinokia: PINOKIO
Znajdziecie tam mnóstwo inspiracji, pomysłów na ubiór dla dzieciaczka.

8 komentarzy:

  1. Na takiego wilczka chętnie natknęłabym się w lesie :). Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Spacer po lesie świetna sprawa :) My bardzo często spędzamy tak czas :)
    Od dziś zaczynamy polować na wilczka :) świetne bluzeczki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zielen jak mi jej brakuje w Londynie tylko parki

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym chciała aby po lesie chodziły tylko takie wilczki :))) Uroczy :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie. Chętnie poznam Twoją opinię.