poniedziałek, 18 lutego 2013

Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda...



Nie od dziś wiadomo jak ważne jest mycie zębów. Myślę, że nikomu nie trzeba tego tłumaczyć.
Dla mnie dentysta to ogromny postrach . Wprawdzie stomatologia się rozwinęła i dziś wizyty nie są aż tak nieprzyjemne jak dawniej, co wcale nie znaczy, że pcham się na dentystyczny fotel z otwartymi ramionami . Mam nadzieję, że Kubuś będzie miał zdrowe ząbki i jak najdłużej obędzie się bez borowania. Pierwsza kontrolna wizyta u stomatologa powinna odbyć się między 2-3 rokiem życia. Wcześniej, jeśli zauważamy coś niepokojącego. Na dzień dzisiejszy jakoś ciężko mi sobie wyobrazić współpracę mojego dziecka z panią bądź panem stomatolog, ale może za te pół roku będzie zupełnie inaczej.
Na razie w celu ochrony zębów możemy zrobić tylko i aż tyle, że będziemy o nie sumiennie dbać. Dlatego codziennie 2 razy wyciągamy szczoteczkę i szorujemy. Szoruje Kubuś i szoruje razem z nim mama, bo dobry przykład trzeba dawać. Przy tym mamuśka się uśmiecha, czasami podśpiewuje,  żeby dzieć zapamiętał sobie w swojej małej główce, że mycie zębów to nie nudna a fajna i przyjemna czynność. Na początku używaliśmy nakładki silikonowej, którą stosowaliśmy od czasu pojawienia się pierwszego ząbka czyli od 10 miesiąca życia Kubulina. Później mały awansował i zaczął używać bardziej dorosłej szczoteczki do zębów, którą już samodzielnie szoruje swoje perełki.
My używamy zestawu MAM Learn To Brush Set od Mam Baby










Zestaw zawiera szczoteczkę o dłuższej rączce i drugą o krótszej. Dłuższa służy do nauki mycia ząbków z pomocą mamy (szczoteczkę może równocześnie trzymać mama i dziecko), a krótsza do samodzielnego mycia ząbków przez dzidziorka. Dodatkowo zestaw zawiera specjalne kółeczko do nakładania na szczoteczkę. Kółeczko to, stanowi zabezpieczenie przed zbyt głębokim włożeniem szczoteczki to buziaczka. Bardzo praktyczne, bardzo na plus.

Włosie miękkie. Główka, rączka i końcówka szczoteczki otoczone są gumowym tworzywem. Dzięki temu szczoteczka jest delikatniejsza, łatwiejsza w chwycie i stabilniejsza w małej rączce, a końcówki są bezpieczne, łagodnie zakończone. Końcówka może służyć też jako gryzak, co Kuba często wykorzystuje w przerwach w  myciu ☺.
Ja ze szczoteczek jestem bardzo zadowolona i mogę szczerze polecić. Porządnie wykonana, trwała, włosie trzyma się stabilnie do tego ciekawie się prezentuje. Nie mam nic do zarzucenia.    Kuba również chętnie ich używa więc sądzę, że również poleca ☺. 

Do zakupu tu: (KLIK)











12 komentarzy:

  1. a ja kocham dentyste ;-) moze dlatego ze problemow z zebami nie mialam zbytnio i chodze czesto profilaktycznie ;-)
    ja kupilam malemu taka jordana bodajze z taka :dziura" w raczce do trzymania hahahaha ;;-) maly uwielbia szorowac zebochy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny chłopczyk. O ząbki warto dbać od najwczesniejszych lat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne szczoteczki. Ja jak byłam mała to nawet chętnie chodziłam do dentysty (!). Za to teraz tego szczerze nienawidzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. super ta szczoteczka ,no i fajnie ze tak ochoczo szczotkuje zabki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oh, ja też nienawidzę dentystów! Za to synek od pojawienia się pierwszych ząbków szoruje je i nie mamy z tym problemów :) Synek przeuroczy :)
    Pozdrawiam i zapraszam do nas

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajna, kiedyś się pewnie i mi przyda w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja droga OTAGowałam Cię- teraz Ty pokaż, co masz w szafie :) http://dzieciaczkowo-kolorowo.blogspot.com/2013/02/pokaz-co-masz-w-szafie.html

    OdpowiedzUsuń
  8. A u nas z tym myciem ząbków to problem się zrobił. Mała chce sama i sama, a ja się boję że przez niedokładne umycie coś jej się tam rozwinie ;( Czy ta szczoteczka z długą rączką się wam sprawdzała? Maluch pozwalał na pomaganie sobie w myciu nią? Rozważam zakup ale nie wiem czy jest sens, zwykłą szczoteczką pomóc w myciu sobie nie pozwala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuba sobie pozwala, ale czy u was będzie tak samo to ciężko powiedzieć.
      Ogólnie mały też woli sam, ale mi też pozwala.

      Usuń
  9. fajny pomysł z tym ogranicznikiem

    OdpowiedzUsuń
  10. A Lidzi tak dokuczają ząbki, że się zbuntowała przed myciem:( Na szczęście już się przebijają, więc mam nadzieję, że znów chętnie da sobie umyć:). Na razie wolę myć jej sama, tyle że ona preferuje szczoteczkę elektryczną:D, swoją to się właśnie tylko bawi lub ją gryzie. Ale Kubuś radzi sobie rewelacyjnie:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne są te szczoteczki dla maluszków.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie. Chętnie poznam Twoją opinię.