czwartek, 15 stycznia 2015

Nowy cel

Powoli się uzależniam...pochłania mnie to bez reszty.
Podjęłam wyzwanie i mam zamiar je wykonać! Czy dam radę? Muszę! Nie dla męża, nie dla dzieci.
Dla siebie! Muszę coś w końcu zrobić dla siebie!
Zadbam o swoje ciało, o swoje zdrowie, o swoją kondycję fizyczną! Jak teraz nie zacznę, to mogę już nigdy nie znaleźć motywacji. To jest idealny czas!
Dlatego ćwiczę! Na ile mogę, na ile pozwala mi czas i dzieciaki.
Nie chodzi mi o figurę supermodelki. Nigdy nie byłam fanką wystających kości. Chcę po prostu dobrze czuć się w swoim ciele. To jest mój cel!
Pomyślałam, że świetnym dodatkiem do ćwiczeń i diety, byłby basen. W końcu to samo zdrowie.
Przyznam, że nie pamiętam kiedy ostatnio byłam na basenie...(bo tego stojącego latem na podwórku nie wliczam). Aż wstyd, bo pływać uwielbiam. Nie żebym była jakąś wybitną pływaczką, ale na wodzie się unoszę, a nawet przemieszczam ;)
No to postanowione!
Tylko...co ja na siebie włożę? ;) Typowe u kobiet....wiem. Taka jednak prawda, że nie mam co na siebie włożyć. Od lata schudłam 8kg i co nieco uległo zmianie.  Obawiam się, a nawet jestem pewna, że stary kostium może być za duży.
W http://sunbarrel.pl/ spodobało mi się kilka propozycji, ale oczywiście jak zwykle nie mogę sie zdecydować na konkretny model. Pomożecie?                                                













Mój mąż mnie bardzo wspiera w moim dążeniu do celu. On jest moją motywacją, bo sam też  podjął się tego wyzwania i schudł 30 kg!  Znacznie lepiej się czuje i wygląda.Ciśnienie juz nie takie wysokie i fizycznie sprawniejszy o stokroć.
Kiedyś Wam pokażę przemianę mojego małżonka, bo naprawę jest się czym/kim chwalić.
Dał chłopak radę! Przyznam, się bez bicia, że nie wierzyłam w niego, Nie wierzyłam w to, że mu się rzeczywiście .uda,  Jednak trzymałam bardzo mocno kciuki i wspierałam jak umiałam.
 Już osiągnął sukces, a to jeszcze nie koniec!  Jednak o tym kiedy indziej.

A Wy chodzicie na basen, ćwiczycie? Bierzecie ze sobą dzieciaki czy wolicie same popływać-  tak na poważnie?
Czy może wolicie jeszcze  jakaś inną aktywność albo po prostu zasiadacie przed tv i wcinacie chipsy?
No i koniecznie powiedzcie, który kostium Wam się najbardziej podoba?





17 komentarzy:

  1. Pierwszy - ładnie wyprofiluje biust (szczuplej sie wygląda ;)) bo reszta pewnie spłaszczy... Powodzenia, ja tez walczę ;) Basen z Frankiem plus fitness. Ale słabość do Nutelli mnie wykańcza

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwszy albo ostatni mi się podoba :)
    ja też lubię pływać,ale bardziej w jeziorku niż w basenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w jeziorku też z chęcią:) Tylko teraz w jeziorku troszkę ciężko :) Morsem niestety nie jestem :)

      Usuń
  3. Nr 2 mi się najbardziej podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi sie podoba 1 :) Wszyscy chca schudnac, a ja chetnie bym te kilogramy przygarnela. Zawsze bylam szczupla, ale teraz po 2 ciazach zrobilam sie chuda jak patyk :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w razie czego mogę coś oddać od siebie. Nie będzie tego dużo, bo już doszłam do dobrej wagi, ale zawsze coś tam się znajdzie zbędnego :)

      Usuń
  5. Kochana Ty jesteś moją siostrą bliźniaczką czy jak ? ;-) Ćwiczymy obie z tego samego powodu, dla siebie. Mężowie nasi obaj pochudli i ciśnienie + cholesterol się uspokoił. A stroje kąpielowe dziś oglądałam na tesco, bo dowieźli wiosenną kolekcję i już marzę o nowym kostiumie. Nie będzie to bikini ale na pewno podobny do nr 1 u Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha chyba trzeba się zapytać rodziców czy nie zagubili gdzieś mojej siostry bliźniaczki ;) Kto wie?

      Usuń
  6. Zdecydowanie postawiła bym na nr 1! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. to trzymam kciuki szalenie i nr 1

    OdpowiedzUsuń
  8. Więc skoro podjęłaś takie wyzwanie - życzymy Ci powodzenia a teraz jesteś w obowiązku chwalić się efektami . Zrób to tylko i wyłącznie dla siebie!
    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym wybrała pierwszy. Moją jedyną formą aktywności jest jazda z Młodym na rehabilitację. Ale przy małym, nie mobilnym dziecku to czuję jakbym siłownię miała w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konieczności rehabilitacji nie zazdroszczę. Mam nadzieję, że szybciutko uporacie się ze zdrowotnymi problemami.

      Usuń
  10. trzymam za Ciebiekciuki:) Ja dzieki samej sobie schudłam 9 kg:) Zaczęłam teraz chodzić na zumbę raz w tyg i także planuję dodać jeszcze basen:) Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również powodzenia! chwal się dalszymi efektami :)

      Usuń

Zostaw ślad po sobie. Chętnie poznam Twoją opinię.