Jest to bajka, która opowiada o Małym Wodniku, który urodził się niemy. Od urodzenia nie mógł wydobyć z siebie żadnego dźwięku. Nawet nie zakwilił przy porodzie. A dlaczego? A dlatego,że Wielki Rozsyłacz Głosów z roztargnienia zagubił gdzieś paczkę z jego głosem.
Strony
Artykuły
- dla 2-3latka (16)
- Dla dziecka (100)
- Dla Mamy (49)
- Dla najmłodszych (8)
- Faceci (1)
- Konkurs (8)
- książka (4)
- Mama w ciąży (5)
- Nie tylko zabawkami człowiek żyje... (11)
- Wyprawka (13)
poniedziałek, 10 listopada 2014
W poszukiwaniu Głosu...
Uwielbiam mądre książki. Książki z morałem, przesłaniem, które "zmuszają" do refleksji i przemyślenia pewnych spraw. "Głos" Michała Bogdanowicza i Julii Cybis adresowany jest do młodszego pokolenia, ale i dorosły wyniesie z niej dużo mądrości.

Jest to bajka, która opowiada o Małym Wodniku, który urodził się niemy. Od urodzenia nie mógł wydobyć z siebie żadnego dźwięku. Nawet nie zakwilił przy porodzie. A dlaczego? A dlatego,że Wielki Rozsyłacz Głosów z roztargnienia zagubił gdzieś paczkę z jego głosem.
Jest to bajka, która opowiada o Małym Wodniku, który urodził się niemy. Od urodzenia nie mógł wydobyć z siebie żadnego dźwięku. Nawet nie zakwilił przy porodzie. A dlaczego? A dlatego,że Wielki Rozsyłacz Głosów z roztargnienia zagubił gdzieś paczkę z jego głosem.
wtorek, 4 listopada 2014
Wyniki konkursu "Pierwsze wspólne chwile"
Mamy werdykt! Konkurs najtrudniejszy z najtrudniejszych...pod względem wyboru. Doskonale zdaje sobie sprawę, że więcej prac zasługiwało na nagrodę. Jednak trzeba było wybrać, bo ilość nagród ograniczona. mam nadzieje, że "przegrani" nie będą mieć pretensji. Uwierzcie! To naprawdę było dla mnie bardzo trudne. Pamiętajcie, że tak naprawdę wszyscy wygraliście! Wygraliście cudowne dzieciaki! Każdy jeden jest wspaniały i wyjątkowy!
No to lecimy!
Kolejność będzie losowa. Nie ma miejsc. Nie ma gorszych i lepszych. Choć jedną pracę chciałam wyróżnić na tle innych, bo wyjątkowo rozmiękcza moje serducho.
Nasz faworyt to:
1. Dominika Dróbka
Nagroda dla Nikoli to wybrany model Attipasów od Attipas Polska

2. Joanna Sekulska

Helenka dostanie bluzeczkę od Baby Center

3. Agnieszka Bryłkowska

Olivier dostanie spersonalizowany projekt serducha od MamaDa

4. Anna Łuszcz

zestaw Twistbands od Birdie dla Natalki

5. Diana Kowalczyk
naklejki do dekoracji pokoju od CGHome
6. Emilia Domańska
sówki od Miętowy Kot
7. Ewelina Pobudkowska
Zestaw kosmetyków Mariza dla Mamy
8. Karolina Wójcik
Kotek dla Oskara od My Ideal Home
9. Magdalena Borowska
Opaska i gumeczki od Tutu Mała Księżniczka
10. Katarzyna Ścisło
Dywanik od Igolo
11. Izabela Kiełczykowska
.png)
zestaw majteczek dla starszego synka (nie mamy imienia) od Makapaka.com.pl
12. Marta Juszczyk Płaczek
13. Marta Pokorska
gumeczka i opaska od Gogolandii
14. Monika Baszyńska
15. Monika Szafrańska
wieszaczki od Anonimowego Sponsora
16. Nalepa Małgorzata
Miś od Muffisie
17. Victoria Dulko
spódniczka od Lycklightbarn
18. Weronika Małys
Ramka na zdjęcie i paczka balonów od Balonowy Świat Zuzi
19. Patrycja Kordalska
zestaw 3 książeczek od Anonimowego sponsora
20. Katarzyna Kucharczyk
Lala od My Friends
21. Roksana Fodrowska
wieszaczek od Fandoo
22. Znizki 50% na sesje u BelloveMoments w Krakowie otrzymują:
Kamila Gruszecka
Monika Ptak
Monika Wójcik - Przybyłowicz
Przykładowa sesja od BelloveMoments
Gratuluję!
Przekazuję Wasze adresy sponsorom. :)
poniedziałek, 3 listopada 2014
10 razy 10
Dzisiaj będzie o liczeniu. Cyfry i liczby coraz bardziej zaczynają interesować Kubulastego. Na razie liczy po swojemu, średnio po kolei. Mniej więcej brzmi to: "raz, dwa, pięć", ale próbuje, nie zniechęca się i idzie mu coraz lepiej :) Liczy dosłownie wszystko. Zebrane listki z trawy, znalezione kasztany czy patyki (bez których -już was pisałam- nie odbędzie się żaden spacer). Bardzo ucieszył nas fakt, że od Wydawnictwa Babaryba otrzymaliśmy między innymi właśnie książki o cyfrach i liczbach. Nauka poprzez zabawę - to jest to!
Tulleta znają już chyba wszyscy. Myślę, że tylko ten kto nie ma dzieci, nie miał okazji poznać jego twórczości. Jego książki charakteryzują się tym, że są....inne. Angażują do wykonywania zadań, do zabawy. Tak było w przypadku "Naciśnij mnie" czy "Turlututu. A Kuku to ja!" Opisywałam je bardzo dawno temu, a wciąż to są Kubusia ulubieńcy z książkowej półki. Nie lubię tylko, gdy wybiera je przed snem. Niestety nie działają na niego usypiająco ;)
W Przypadku "10 razy 10" Już niczego nie przyciskamy, nie trzęsiemy książką. Tutaj tylko liczymy. Za to liczymy na tysiąc sposobów.
Najpierw liczymy cyfry... 1,2,3,4 ...10
później liczymy palce....
Następny rozdział to kolory. Liczymy kolejno dochodzące kolory i poznajemy zasady mieszania barw. Poznamy w ten sposób 10 kolorów.
Następnie liczymy części ciała. Oczy, nosy, ręce. Tutaj można by się przyczepić do rysunku. Myślę, że mniejsze lub bardziej wrażliwe dzieci, mogą różnie reagować na postaci z sześcioma stopami i trzema nosami. Mądry rodzic będzie wiedział jak wybrnąć z sytuacji i jak to wytłumaczyć, ale jednak... Kubę akurat to bawi i nie widzi w tym problemu, ale dzieci bywają różne.
Czwarty rozdział to "Było sobie życie"
Rozdział, który na podstawie prostych rysunków wyjaśnia od czego to wszystko się zaczęło. Mamy dinozaura, mamy Adama i Ewę. Świetna okazja do wyjaśnienia dziecku historycznych i religijnych aspektów powstawania Świata. Oczywiście na każdej kolejnej stronie ilośc obrazków odpowiada kolejnym cyfrom.
Następnie liczymy i rozpoznajemy kształty. 10 kształtów nie będzie nam obcych.
Następnie liczymy graczy. I kolejno...w grę telewizyjną gra 1 człowiek, w badmintona dwóch, przez skakankę skaczą trzy osoby itd....aż do dziesięciu
Od 71 strony zaczyna się krótka bajka, w której również nie brakuje postaci, zwierząt czy przedmiotów do policzenia...oczywiście do 10.
Przedostatni rozdział to wyścigi. Nie trudno zgadnąć, że tym razem do dziesięciu liczymy ścigające się auta
Ostatni - dziesiąty rozdział to zgadywanki. Ulubiony rozdział Kubulińskiego.
Nauka odczytywania godzin na zegarze czy poznawanie dni tygodnia to tylko jedne z wielu możliwości, jakie daje ten wątek.
A na koniec?
Na koniec poznajemy liczby duuuuużo większe, ale to już musicie zobaczyć sami :)
Gruba, 128 stronicowa książka zamknięta w twardej oprawie jest zdecydowanie warta swojej, wcale nie wygórowanej ceny. Myślę, że w towarzystwie takiej książki nasze "raz, dwa, pięć" za moment zamieni się w piękne liczenie co najmniej do dziesięciu!
10 razy 10 Tulleta zakupicie tu: (KLIK)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























.jpg)

